Carlos Daniel Lopez Huesca, czyli po prostu Carlitos, wraca do Legii Warszawa po trzech latach. Hiszpan w 2019 roku opuścił stołeczną drużynę i wyjechał do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Były król strzelców i najlepszy piłkarz ekstraklasy podpisał dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia.
32-latek rozegrał w Polsce dwa pełne sezony. W lipcu 2017 roku zamienił rezerwy Villarrealu na Wisłę Kraków. Pierwsza kampania w jego wykonaniu była bardzo dobra, wręcz wybitna. Carlitos zakończył rozgrywki 2017/2018 z dorobkiem 24 bramek i 7 asyst. Poskutkowało to zdobyciem korony króla strzelców i tytułu najlepszego zawodnika ekstraklasy. Tak dobra postawa Hiszpana sprawiła, że zgłosiła się po niego Legia Warszawa. Dla stołecznej drużyny łącznie w 52 spotkaniach zdobył 21 bramek i był jej najskuteczniejszym zawodnikiem w tym okresie. Po udanej przygodzie w Polsce przyszedł czas na transfer do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Carlitos po opuszczeniu Legii
Konkretnie do zespołu Al-Wahda FC. Nie zagrzał tam jednak miejsca na długo, spędził w ZEA cztery miesiące. W tym czasie Carlitos rozegrał 13 meczów, w których strzelił siedem goli oraz zaliczył jedną asystę. Jego kontrakt, podpisany pierwotnie na trzy lata, został rozwiązany za porozumieniem stron. Jako że Hiszpan w sezonie 2019/2020 występował już w dwóch zespołach (Legia i Al-Wahda), według przepisów nie mógł reprezentować kolejnego klubu.
Ostatecznie Carlitos zdecydował się podpisać 3,5-letnią umowę z Panathinaikosem Ateny. Jako że nie mógł w jednym sezonie reprezentować barw trzech drużyn, jego przyjście do „Zielonych” wiązało się jedynie z trenowaniem w Grecji przez pierwsze pół roku. Z racji na problemy z koronawirusem start następnego sezonu lekko się wydłużył i Hiszpan wrócił na boisko w połowie września 2020 roku. Na początku grał sporo, z czasem stał się jedynie zmiennikiem. Rozgrywki 2020/2021 zakończył z sześcioma trafieniami do koncie. Był to wynik przeciętny, ani nie zaskoczył, ani nie rozczarował.
Hiszpan prawdziwą furorę zrobił wraz z początkiem kolejnego sezonu. Trener postawił lekko cofnąć Carlitosa i od tamtej pory występował za plecami napastnika jako „dziesiątka”. Ta decyzja okazała się kluczowa, jeśli chodzi o formę zawodnika. W pierwszych ośmiu meczach sezonu 2021/2022 zdobył dziewięć bramek. Po tak udanym początku oczekiwania wobec niego znacznie wrosły, stał się gwiazdą drużyny, najlepszym strzelcem ligi. Z czasem jednak jego forma wygasała. Ostatecznie stracił miejsce w wyjściowym składzie, a cały sezon zakończył z 12 trafieniami na koncie. Ostatecznie dorobek 32-latka w Grecji stanął na 70 występach, w których zdobył 18 bramek i zaliczył 6 asyst.











