Bohater sobotniego meczu z Sevillą jest zachwycony swoimi dwoma trafieniami. Wychowanek Realu Madryt miał okazję przypomnieć sobie czasy juniorskie.
Jose Callejon, najlepszy obecnie piłkarz Espanyolu Barcelona i autor dubletu w meczu z Sevillą, przyznał, że to był dla niego wyjątkowy dzień.

– Długo nie mogłem trafić, bardzo się starałem, ale gole nie przychodziły. Na szczęście w sobotę trafiłem. Ostatni raz dwa gole na swoim koncie zapisałem, grając jeszcze w Castilli i jestem bardzo szczęśliwy, ale tylko dlatego, że dzięki nim wygrała cała ekipa – powiedział młody Hiszpan.
Co ciekawe, Jose zapytany o cele Espanyolu na obecny sezon stwierdził, że na razie głównym marzeniem całej ekipy jest zdobycie 42 oczek, które zapewnią matematyczne utrzymanie w lidze. Następne cele podopieczni trenera Pochettino wyznaczą, gdy osiągną ten. Słowa te mogą dziwić, jeśli spojrzymy na tabelę, barcelońska drużyna znajduje się na piątym miejscu i jest zdecydowanie bliżej gry w Lidze Mistrzów niż spadku.











