Kiedy trener Maciej Skorża na początku czerwca zrezygnował z prowadzenia Lecha Poznań, wszyscy kibice nie dowierzali w to co się właśnie wydarzyło. Trener, który dosłownie przed chwilą ich ozłocił, teraz żegna się z drużyną. „Maestro” (tak nazywany w Poznaniu) został zmuszony do opuszczenia stolicy Wielkopolski, przez skomplikowaną sytuację rodzinną. Nikt z kibiców nie mógł się spodziewać, że Skorża pół roku później zostanie nowym szkoleniowcem azjatyckiego Urawa Red Diamonds.Maciej Skorża po ułożeniu wszystkich rodzinnych spraw po raz kolejny wybrał egzotyczny kierunek. W latach 2018-2020 prowadził reprezentację Zjednoczonych Emiratów Arabskich U23. Zdobył z drużyną brązowy medal Igrzysk Azjatyckich. Najważniejszego celu, jednak nie zrealizował, a był nim awans na igrzyska do Tokio. My jednak skupimy się teraz na Japonii i podsumujemy dotychczasowy pobyt trenera w kraju samurajów.
Trener Skorża przejmuję schedę po Hiszpanie
Polski trener w listopadzie ubiegłego roku wyruszył na podbój Azji. Oczywiście nie pojechał tam sam, tylko ze swoim asystentem − Rafałem Janasem. Na ławce trenerskiej Urawy zastępuje Hiszpana − Ricardo Rodrigueza, który z funkcji trenera zrezygnował pod koniec października zeszłego roku. Szkoleniowiec z Półwyspu Iberyjskiego poprowadził Urawę w 106 spotkaniach. Jego bilans to: 47-34-25. Jego średnia punktowa wynosi 1,65. Z zespołem zdobył Puchar i Superpuchar Japonii. Świeżo upieczony Mistrz Polski i najlepszy trener ekstraklasy w sezonie 2021/2022 dostaję ambitne zadanie ogólnej poprawy wyników „Czerwonych”. O ile Urawie trofea do przysłowiowej gabloty udaje się włożyć, to ostatnie sezony ligowe są bardzo kiepskie. Urawa Red Diamonds ostatnie sześć sezonów kończyła poza pierwszą czwórką. Co oczywiście jest poniżej ambicji działaczy z prefektury Saitama. Skorża zatem nie dostał świetnie poukładanej maszyny, tylko projekt, który musi cierpliwie tworzyć.
Trener Skorża od porażki do sukcesu
Jak to zwykle bywa, początki nie zawsze należą do łatwych. Trudne początki Skorża miał także w Lechu Poznań, a wszyscy dobrze wiemy, jak zakończyła się tamta kampania. Tak samo było na początku przygody polskiego trenera z Japońskim zespołem. W oficjalnym debiucie w spotkaniu z Tokyo poniósł porażkę 0:2. W następnym spotkaniu nic nie uległo zmianie oprócz przeciwnika i mecz także kończy się wynikiem 0:2. Dumni Japońscy kibice chcą od razu wyników i taki stan rzeczy ich nie zadowala. Jednakże już w trzecim spotkaniu rozpoczyna się kapitalna seria siedmiu ligowych meczów bez porażki, która zostaje zwieńczona ogromnym sukcesem − zwycięstwem w azjatyckiej Lidze Mistrzów. Tam trener Skorża w dwumeczu pokonuje faworyzowany i napędzany petrodolarami szejków − Al-Hilal.













