Każdy mundial jest na swój sposób niezapomniany. Każdy pisze własną historię, a niektóre wydarzenia urastają wręcz do rangi mitów. Pierwsze mistrzostwa w Urugwaju miały dwie piłki w finale i włoskich mafiosów na trybunach. Mundial w 1954 zapamiętany zostanie na zawsze z niespodziewanej klęski wielkiej reprezentacji Węgier w finale z Niemcami. MŚ 1986 to oczywiście dwa słynne gole Diego Maradony. Z kolei te z roku 2006 na zawsze będą kojarzone z Zidanem i Materazzim. Co pamiętamy z mistrzostw świata rozgrywanych z RPA?
Francuzi jak zwykle kapitulują
Historia opisana już tysiące razy, na jej bazie powstała nawet książka („Straszliwie sam”). Nicolas Anelka w niewybrednych słowach zalecił Raymondowi Domenechowi sprawienie sobie seksualnej przyjemności, a także wyraził wątpliwości co do cnotliwości jego matki. Miało to miejsce w przerwie meczu z Meksykiem, który Francuzi przegrali 2:0. Drużyna stanęła za swoim kolegą, którego usunięto z zespołu – rozpoczął się festiwal wzajemnych oskarżeń, ostatecznie zakończony dymisją Domenecha. Do dziś trwają jednak dyskusję, czy był to wynik słabego charakteru selekcjonera czy zbytniego rozpasania największych gwiazd reprezentacji Francji. Tak czy inaczej, „Trójkolorowi” przegrali swój ostatni mecz z RPA i odpadli z turnieju już w fazie grupowej, stając się jednym z największych rozczarowań tamtego mundialu.
Szalejąca Jabulani i piękne bramki
W ramach przygotowania do tego tekstu obejrzałem wszystkie gole z mistrzostw świata RPA i zauważyłem, że bardzo często bramki padały po „wypluciu” piłki przez bramkarza. Oczywiście część z tych sytuacji to po prostu sprawa niedostatecznych umiejętności, ale na pewno duży udział miała osławiona Jabulani. Już przed turniejem mówiono, że ta futbolówka bardzo dziwnie zachowuje się w powietrzu i znalazło to swoje potwierdzenie. Na pewno oficjalna piłka MŚ 2010 nie będzie miło wspominana przez golkiperów.
Miało to jednak drugą stronę medalu: obejrzeliśmy kilka naprawdę cudownych trafień. Kosmiczną bramkę strzelił szalejący Diego Forlan, ale wszystkich z powierzchni ziemi zmiótł Giovanni van Bronckhorst. Cóż, możemy tylko pozazdrościć udanego podsumowania kariery. A także lewej nogi oraz zdrowia w wieku 35 lat. W poniższym zestawieniu gol Holendra znalazł się na pierwszym miejscu.
https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=KIXlPp_t21k
Ośmiornica Paul
Sympatyczny mięczak znany był już podczas Euro 2008, ale swoją chwilę chwały miał właśnie dzięki mistrzostwom świata w RPA. Paul poprawnie wytypował rezultaty wszystkich siedmiu meczów reprezentacji Niemiec, a także wielkiego finału. Dzięki temu stał się najbardziej rozpoznawalną ośmiornicą na świecie, a wręcz gwiazdą popkultury: występował w reklamach, powstały zabawki i aplikacja na iPhone’a z jego wizerunkiem. Od tego momentu każdy wielki turniej ma swojego zwierzaka typującego wyniki.
Nieuznany gol Lamparda
Choć Anglicy kilka dni wcześniej skompromitowali się, remisując z Algierią, to z Niemcami mogli powalczyć o korzystny wynik. Zadanie mocno utrudnił im jednak sędzia, który nie uznał bramki zdobytej przez Franka Lamparda, który bardzo ładnie uderzył za Manuelem Neuerem. Reakcja piłkarza bardzo przypomina mi pretensje Michaela Ballacka do Toma Ovrebo w pamiętnym półfinale Ligi Mistrzów Chelsea – Barcelona. Dokładnie to samo zdziwienie i oburzenie. Nic dziwnego, bo jak pokazały powtórki, piłka o dobry metr minęła linię końcową. Podobne błędy mają się nie powtórzyć, gdyż od mistrzostw w Brazylii wprowadzona zostanie technologia goal-line. Chyba o kilka lat za późno…










