Barcelona zaledwie zremisowała derbowy mecz z Espanyolem, przez co do prowadzącego w tabeli Realu traci już pięć punktów. Zawiedziony takim rozwojem wydarzeń jest pomocnik „Blaugrany”, Sergio Busquets, który stwierdził, że jego klub powinien był to spotkanie wygrać.
„Duma Katalonii” wyszła na prowadzenie jeszcze w pierwszej części spotkania, gdy gola głową strzelił Cesc Fabregas. „Papużki” wyrównały stan meczu w 86. minucie za sprawą Alvaro, który wykorzystał nieporadność defensorów gości i z dwóch metrów, także głową, pokonał Victora Valdesa. Zawiedziony rezultatem spotkania był Sergio Busquets, który po meczu udzielił krótkiego wywiadu dla oficjalnej strony katalońskiego klubu.
– Pod koniec pierwszej połowy Espanyol przysporzył nam sporych problemów, miał kilka dogodnych sytuacji na zdobycie gola. Jednak w drugiej części spotkania to my prezentowaliśmy się lepiej od przeciwnika, a mimo wszystko to oni strzelili gola – powiedział środkowy pomocnik.
– Mieliśmy sporo okazji, aby podwyższyć prowadzenie, jednak się nam to nie udawało. Zasłużyliśmy na więcej, jednak rywal zrobił, co do niego należało i teraz już nic nie możemy z tym zrobić. Do końca sezonu wciąż jednak daleko. Oczywiste jest to, że lepiej być gonionym niż goniącym, ale musimy na to zapracować. Ciężko trenujemy, aby dogonić Real – zakończył reprezentant Hiszpanii.










