Jeszcze pod koniec sierpnia wydawało się, że Bayern Monachium jest drużyną idealną. Jeden remis na początku roku z RB Lipsk, a poza tym tylko i wyłącznie zwycięstwa, przeważnie w imponującym stylu. W nowym sezonie tak dobrze już jednak nie jest, o czym świadczy choćby aktualna tabela Bundesligi, w której przewodzi Bayer Leverkusen.
Mimo tego, że na ten moment na ligowym podwórku to „Die Werkself” jest liderem, faworytem sobotniego hitu Bundesligi pozostaje Bayern Monachium. Monachijczycy z przytupem będą chcieli zakończy idealny rok w ich wykonaniu, w którym sięgnęli po wszystkie możliwe trofea. Wydaje się, że podopieczni Petera Bosza nie pozostają jednak bez szans. Bawarczycy pokazali w ostatnim czasie, że kosmitami nie są i swoje problemy również mają.
Dziurawa defensywa Bawarczyków
Bayern Monachium ma w swoich szeregach aktualnie najlepszego bramkarza na świecie. Wielu ekspertów przychyla się nawet do opinii, że Manuel Neuer jest najlepszym bramkarzem w historii, który przecież kilka lat temu zrewolucjonizował grę na swojej pozycji. Mimo to monachijczycy tracą – jak na swój poziom – bardzo dużo bramek. W obecnych rozgrywkach Bayern stracił już 18 goli, czyli aż dwa razy więcej niż najlepsza w tym sezonie defensywa RB Lipsk.
Również Bayer może pochwalić się dużo skuteczniejszą linią obrony, bo Lukas Hradeckey dał się w tym sezonie pokonać zaledwie dziesięć razy. O słabości monachijczyków w defensywie może świadczyć nawet fakt, że mniej goli dali sobie wbić piłkarze BVB, a także Augsburga. Tak słabe liczby są dla Bayernu w ostatnich trzech latach na początku sezonu jednak normą.

Defensywna linia Bayernu składa się zazwyczaj z czterech obrońców. Na prawej stronie pewne miejsce wydaje się mieć Benjamin Pavard. Były zawodnik VfB Stuttgart dość dobrze wywiązuje się ze swoich obowiązków i do niego większych pretensji mieć nie można. To samo tyczy się również drugiej strony boiska. Na lewej obronie Bayern posiada w tym momencie prawdopodobnie największą jakość na świecie. Po tym, jak swoje problemy w tym sezonie miewał Alphonso Davies, do głosu doszedł inny Francuz – Lucas Hernandez. Najdroższy piłkarz Bundesligi miał w zeszłym roku swoje kłopoty i często leczył kontuzje. W tym sezonie w końcu pokazał, że wydane na niego 80 mln euro może się zwrócić.
Problemów Bayernu należy zatem upatrywać na środku defensywy. Tam najczęściej prawym stoperem jest Jerome Boateng, a miejsce obok niego zajmuje David Alaba. Zarówno Niemiec, jak i Austriak mają swoje słabości. Linia obrony Bayernu jest zawsze ustawiona bardzo wysoko. Oznacza to, że stoperzy są zdani na pojedynki biegowe z napastnikami rywali. W nich nie najlepiej czuje się Boateng, który bardzo wolno się obraca i już na starcie do wyścigu o piłkę ma do swojego rywala z reguły kilka metrów straty. Były reprezentant Niemiec często jest po prostu spóźniony. Dużo zastrzeżeń można mieć również do jego gry w pojedynkach jeden na jednego. W nich często nie jest on w stanie zatrzymać swojego przeciwnika.










