Górnik Zabrze ma poważne problemy. Drużyna Ryszarda Komornickiego gra fatalnie na finiszu tegorocznych rozgrywek. Mimo to na Roosevelta myśli się o przyszłości, a przed drużyną stawia niezmienny cel – powrót do Ekstraklasy.

Piłkarze sami sobie są winni. Miast gromić kolejnych rywali i usadowić się na czele tabeli, stwarzają marne widowiska sportowe i co gorsza, nie zdobywają punktów. Porażki z Dolcanem Ząbki, Widzewem i KSZO, a także remis z Łódzkim Klubem Sportowym to ostatnie „osiągnięcia” faworyta, zaś ich bezpośrednim skutkiem jest spadek na szóstą lokatę.
Na Śląsku nie tylko zmartwień przysparza nie tylko dzień dzisiejszy, ale i myśl o dalekiej przyszłości. Być może wkrótce na Roosevelta wróci Jerzy Brzęczek. Reprezentant Polski, srebrny medalista Igrzysk Olimpijskich w Barcelonie i były gracz zabrskiej drużyny miałby zająć się szkoleniem drużyny juniorskiej, która według założeń ma grać w przyszłym sezonie w rozgrywkach Młodej Ekstraklasy. Sam zainteresowany potwierdził, iż faktycznie złożono mu taką propozycję i nie wyklucza, że z niej skorzysta.
W Górniku planuje się także stworzenie profesjonalnej sieci skautingu, która wzorem najlepszych klubów zachodnich miałaby wyszukiwać najzdolniejszych młodych piłkarzy z kraju.











