Piast Gliwice w starciu z Ruchem Radzionków doznał pierwszej porażki w bieżącym sezonie I ligi. Po tym spotkaniu trener gliwiczan, Marcin Brosz, podkreślił, że ta klęska jest wyjątkowo bolesna.

Marcin Brosz (Piast Gliwice): – Na pewno taki mecz boli strasznie i ciężko się przyjmuje porażki. Przegraliśmy ogromnie ważną bitwę, ale wojna toczy się dalej. Trzeba robić wszystko, aby mieć jak najwięcej punktów. Byliśmy za mało konsekwentni, nieskoncentrowani i nieskuteczni, bo nie wykorzystaliśmy wielu szans. W 93. minucie mamy piłkę na linii, powinniśmy strzelić, potem idzie kontra, dostajemy gola na 3:0, to nie powinno mieć miejsca.
Rafał Górak (Ruch Radzionków): – Trener Piasta zamknął to, co chciałem powiedzieć. Wygraliśmy, bo byliśmy konsekwentni i skuteczni, taka jest moja odpowiedź. Wielkich monologów nie ma co dorabiać. Cieszę się z punktów, bo to najmocniejszy zespół w lidze.
– Są to ciężkie chwile dla trenera, który musi stanąć ponad tym zamieszaniem i na pewno nigdy wszyscy nie będą zadowoleni. Przykro mi z tego powodu, ale nie chciałbym mieć ponownie takiej sytuacji.











