Piast Gliwice po spotkaniu z Górnikiem Polkowice może doliczyć do swojego dorobku kolejne trzy punkty. Trener gliwiczan, Marcin Brosz, przyznał, że nerwy towarzyszyły mu do ostatniej minuty spotkania.
– Cieszę się z tej wygranej, bo gonimy tę dwójkę, która nam uciekła i to jest dla nas na ten moment najważniejsze. Bartek Iwan długo czekał na to, by wyjść od pierwszej minuty i nie zawiódł, bo strzelił gola. Adrenalina jest taka sama przy stanie 1:1 jak i przy 3:1 – stwierdził Marcin Brosz.

Opiekun polkowiczan, Dominik Nowak, stwierdził, że o porażce zadecydowały błędy w defensywie. Zdaniem szkoleniowca Górnika, gdyby jego podopiecznym udało się wyjść na prowadzenie, to mecz potoczyłby się zupełnie inaczej.
– Zostawiliśmy dziś dużo zdrowia na boisku. Mieliśmy pomysł na granie, ale popełniliśmy zbyt wiele błędów, po których traciliśmy gole. Pierwsi stworzyliśmy sobie sytuacje bramkowe i szkoda, że nie otwarliśmy wyniku, bo były ku temu szanse – podsumował Dominik Nowak.
Po szesnastu kolejkach Piast Gliwice znajduje się na trzecim miejscu w tabeli ze stratą trzech punktów do drugiego Podbeskidzia. Z kolei polkowiczanie plasują się na ósmym miejscu w tabeli I ligi.











