Piast Gliwice w 13. kolejce I ligi gładko rozprawił się z GKP Gorzów, wygrywając 5:0. Tym zwycięstwem gliwiczanie potwierdzili, że należą do głównych faworytów w walce o awans do Ekstraklasy. W pomeczowych wypowiedziach trener Piasta, Marcin Brosz, zapowiedział, że jego zespół zamierza gonić liderujący ŁKS Łódź i drugie w tabeli Podbeskidzie, natomiast szkoleniowiec gorzowian stwierdził, że ten wynik jest najniższym wymiarem kary.

Marcin Brosz (Piast Gliwice): − Zagraliśmy dobre spotkanie, gonimy czołówkę. Zapraszam wszystkich do Radzionkowa na kolejny mecz. Zaczęliśmy grać od 40 minuty? Każdy trener chciałby, aby jego zespół prezentował się dobrze od rozgrzewki. O wyniku często decydują szczegóły. Strzeliliśmy gola i rozwiązał się worek z bramkami.
Krzysztof Pawlak (GKP Gorzów Wielkopolski): − Piast wygrał zdecydowanie, na naszym tle zaprezentował się bardzo dobrze. My zagraliśmy na poziomie niższej ligi, stąd wynik 5:0, a to najniższy wymiar kary. Nie będziemy szukać przyczyn porażki w poważnej kontuzji Sławka Janickiego, ale trzeba przyznać, że po tej sytuacji rozsypaliśmy się totalnie. Piast robił z nami co chciał. Gratuluję rywalom. Widać, że mają określone cele i życzę im, aby je zrealizowali. My mamy swoje cele i problemy. Na pewno musimy wprowadzić mądrość na boisko, bo nie można zachowywać się tak infantylnie i łapać tak głupie czerwone kartki. Przed nami cztery mecze, w tym trzy z bezpośrednimi rywalami w tabeli i jedno z liderem. Oby ten wynik już się nie powtórzył.











