Sensacyjny wynik referendum na Wyspach sprawił, że komentarzy było dwa razy tyle co głosujących. Przy codziennej herbacie, pitej idealnie o piątej rzecz jasna, wszelkiej maści: Johnowie, Debry i Alanowie rozprawiali o tym, czy ów krok jest słuszny. Z tłumu i milionów opinii szczególnie wyróżniają się te głosy, które należą do piłkarzy grających w Premier League lub tych, którzy kiedyś w niej występowali. Niektóre były mądre, trafione, inne zaskakujące czy wręcz komiczne. Choć to pewnie kwestia punktu siedzenia.
Na wstępie warto dodać jedną istotną kwestię – piłkarze to często ten najmłodszy przedział wiekowy, jeśli idzie o wyborców. A przy okazji niedawnego, sensacyjnego, referendum, osoby między 18. a 24. rokiem życia w 73% opowiedziały się za zostaniem w Unii. W kolejnym przedziale wiekowym (25–34) też była to spora przewaga tych chcących pozostać w UE, bo procentowo za takim scenariuszem opowiedziało się 62% głosujących. Dlatego raczej dominują wśród nich ci optujący za zostaniem w europejskiej federacji.
Jest mi wstyd…
Za takim rozwiązaniem zdecydowanie opowiadał się dobrze nam znany Gary Lineker. Świetny niegdyś napastnik, obecnie prezenter kultowego „Match of the Day” w BBC, głównie na Twitterze komentował niedawne wydarzenia. – Jest mi wstyd za moje pokolenie. Zawiedliśmy nasze dzieci i ich dzieci.
W kampanii obozu „Remain” (pozostać – przyp. red.) wziął udział David Beckham. Oficjalnie poparł on tę formację na dwa dni przed głosowaniem. – Jesteśmy tętniącą życiem społecznością, o wiele silniejszą, gdy jest razem. W Manchesterze byliśmy mocniejszą ekipą, z wieloma sukcesami, właśnie dlatego, że mieliśmy duńskiego bramkarza, Schmeichela, lidera Irlandczyka w osobie Roya Keane’a czy gracza o tak nieprawdopodobnych umiejętnościach jak Francuz, Eric Cantona. Dlatego zagłosuję za pozostaniem.
Didi Hamann zwrócił uwagę, że trzeba uważać na to, czego się naprawdę chce. – Myślę, że Wielka Brytania nie musi się już martwić imigracją, gdy będzie mieć do czynienia z recesją przez następnych parę lat. Trzeba uważać na to, czego rzeczywiście się chce. Zawsze myślałem, że jeśli tyle ludzi chce przyjeżdżać do twojego kraju, to dobry sygnał, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Być może za jakiś czas to władze WB będą musiały ludzi prosić o ponowny przyjazd.
Wezwany przez pomyłkę
Z ekspiłkarzy za wyjściem był Sol Campbell, wieloletni stoper: Tottenhamu, Arsenalu (strzelec gola w finale LM w 2006) i reprezentacji Anglii. Zawodnik od jakiegoś czasu planuje zostać posłem prawicowej partii Torysów. Swoje stanowisko argumentował tym, że w takim przypadku więcej młodych angielskich piłkarzy będzie miało szansę gry. – Rodzice tutaj, w Anglii, często muszą oglądać, jak ich utalentowane dzieci tracą szansę na rozwój, na grę. To się dzieje właśnie przez obcokrajowców, którzy zajmują ich miejsce. Jeżeli chcemy mieć więcej młodych gwiazd pokroju Harry’ego Kane’a, to powinniśmy jako kraj ponownie przejąć kontrolę – czyli zagłosować za opuszczeniem UE.











