Jeśli w gronie sympatyków piłki nożnej przeprowadzono by ankietę na temat największej rewelacji rundy jesiennej sezonu 2018/2019, to więcej niż połowa bez wątpienia wskazałaby właśnie na zespół Luciena Favre’a. Ostatnio Borussia jednak nieco obniżyła loty, a wśród kibiców zaczęły pojawiać się pytania dotyczące obecnego stanu rzeczy w Dortmundzie. Co rzeczywiście dzieje się z obecnym liderem Bundesligi?Wyniki czterech ostatnich spotkań BVB nie wyglądały najlepiej. Zespół zdążył już odpaść z DFB-Pokal, przegrać wysoko z „Kogutami” w Champions League, a przewaga w lidze nad drugim Bayernem zmalała do pięciu punktów. Ponadto „Borussen” straciła w tych meczach aż 10 bramek.
Każdy kryzys czy też zadyszka mają swoje przyczyny. W Dortmundzie jest nie inaczej, jednak problem jest dość złożony. Co więc jest powodem ostatniej obniżki formy prezentowanej przez podopiecznych byłego szkoleniowca m.in. Herthy Berlin?
Cykliczne kontuzje
Wydawać się może, że to właśnie urazy, a co za tym idzie – absencja piłkarzy są największym mankamentem klubu z Westfalii. Fakt, że w ostatnim czasie na środku obrony duet z Diallo tworzył Julian Weigl, który nominalnie jest defensywnym pomocnikiem, pokazuje rzeczywisty stan problemu z urazami w Borussii.
Marco Reus opuścił w rundzie wiosennej już trzy spotkania z powodów zdrowotnych, co znacznie odbiło się na postawie Dortmundu. Niemiec jest kapitanem i czołową postacią lidera Bundesligi. Jego liczby także wyglądają bardzo dobrze czemu Borussia może w dużej mierze zawdzięczać swoje dotychczasowe miejsce na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Niemczech.
Jestem zdania, że to lekka zadyszka, która w prostej linii wynika z nadmiaru kontuzji w zespole. Marcin Borzęcki, TVP Sport
– Jestem zdania, że to lekka zadyszka, która w prostej linii wynika z nadmiaru kontuzji w zespole. To nie jest tak, że Borussia nagle zapomniała, jak grać, że kilka meczów z rzędu kompletnie jej nie wyszło, a piłkarze błądzili po boisku jak dzieci we mgle. Bardzo dobrze funkcjonowała ofensywa, pozbawiona przecież leczącego uraz Marco Reusa, a znacznie większe problemy były w tyłach. Kontuzje większości stoperów na pewno nie pomagają, podobnie jak powrót po długim okresie rekonwalescencji, tak jak to miało miejsce w przypadku Dan-Axela Zagadou – wyjaśnił Marcin Borzęcki, którego zapytaliśmy o temat przewodni tekstu.
Blokada Paco Alcacera
Kluczowym czynnikiem świetnej formy Borussii w pierwszej połowie sezonu była genialna skuteczność hiszpańskiego napastnika, którego Niemcy ściągnęli z FC Barcelona. Alcacer od wejścia do drużyny zdobył 12 bramek w Bundeslidze, a na początku swojej przygody jego stosunek zdobytych bramek do liczby rozegranych minut był zdumiewający.
Obecnie Hiszpan doznał blokady i od paru spotkań nie jest w stanie strzelić bramki. Dorobek strzelecki Paco nie zmienia się od sześciu spotkań, w których pojawiał się na boisku. W tym czasie nie zdołał pokonać bramkarzy takich zespołów, jak: Hannover, RB Lipsk czy Werder Brema. Ostatniego gola Alcacer zdobył w grudniu zeszłego roku przeciwko Fortunie Duesseldorf.









