Wszystko wskazuje na to, że Artur Boruc w sezonie 2011/2012 będzie pierwszym bramkarzem ACF Fiorentina. Szefowie klubu z Florencji zaakceptowali ofertę za Sebastiana Freya, a sam Francuz porozumiał się w sprawie kontraktu.
Po pięciu latach spędzonych na Wyspach Brytyjskich Artur Boruc przeniósł się do Włoch, gdzie został piłkarzem ACF Fiorentina. Od początku wiadomo było, że Polak o miano pierwszego bramkarza rywalizować będzie z mającym silną pozycję w klubie Sebastianem Freyem.
Los chciał, że Francuz doznał poważnego uraz, a Boruc dzięki swoim fantastycznym interwencjom udowodnił, że jest nie gorszym zawodnikiem niż jego konkurent.

Pozyskanie w zimie młodego bramkarza Neto oraz powrót do zdrowia Freya sprawiły, że szefowie klubu z Florencji zdecydowali się sprzedać Boruca. Po byłego zawodnika Celticu Glasgow zgłaszały się głównie przeciętne zespoły nie tylko z Włoch, ale i z Anglii.
46-krotny reprezentant Polski zdecydował, że do końca sezonu zostanie we Fiorentinie, a jeśli sytuacja nie ulegnie zmianie, to w lecie poszuka nowego klubu.
Kilka tygodni temu, ku zaskoczeniu wszystkich, opiekun Fiorentiny, Sinisa Mihajlović, w wywiadzie udzielonym lokalnym mediom poinformował, że w sezonie 2011/2012 o miano pierwszego bramkarza walczyć będzie Artur Boruc i Neto, decydując się na sprzedanie Sebastiana Freya.
31-letni bramkarz początkowo odrzucał oferty transferowe, mając nadzieję, że uda mu się porozumieć z obecnym pracodawcą.
Po wielu tygodniach negocjacji Francuz zaakceptował ofertę złożoną przez Genua CFC 1983 i w najbliższym czasie oficjalnie zostanie nowym bramkarzem tego bogatego w tradycje klubu.
Sebastian Frey, który od 2005 roku reprezentował barwy ACF Fiorentina, na Stadio Artemio Franchi rozegrał blisko 172 spotkania.











