Menedżer „The Toffies” jest zainteresowany zatrudnieniem polskiego bramkarza od przyszłego sezonu. Klub z Liverpoolu zamierza w czerwcu przedstawić swoją ofertę Borucowi.

33-latek reprezentuje barwy Southamptonu, do którego przeniósł się z Fiorentiny. Trener Mauricio Pochettino z upływem sezonu zaufał Arturowi i powierzył mu rolę pierwszego golkipera w drużynie. W beniaminku angielskiej ekstraklasy występuje również młody bramkarz, Paulo Gazzaniga, który w dłuższej perspektywie jest szykowany do zajęcia miejsca Boruca. Obecnie to jednak piłkarz reprezentacji Polski sprawia wrażenie o wiele pewniejszego w swoich interwencjach.
Boruc był testowany przez Everton latem minionego roku. W bieżących rozgrywkach podstawowym golkiperem w ekipie z Goodison Park był Tim Howard, ale Amerykanin doznał kontuzji i do bramki wskoczył inny były gracz warszawskiej Legii, Jan Mucha. Gdyby polski bramkarz został zatrudniony przez klub z miasta Beatlesów, musiałby rywalizować z dwoma świetnymi fachowcami. Dla Artura walka o miejsce w składzie to jednak nie pierwszyzna. Zarówno w Celticu, Fiorentinie, jak i w Southamptonie musiał wywalczyć sobie miejsce między słupkami.











