W najbliższej kolejce I ligi Górnik Zabrze zmierzy się w Łodzi z miejscowym ŁKS-em. Pod znakiem zapytania stoi występ Grzegorza Bonina, który w ostatnim meczu nabawił się urazu ścięgna Achillesa.

Zawodnik, w przerwie spotkania ze Stalą, zgłosił szkoleniowcowi uraz, jednak do zmiany nie doszło. Piłkarz opuścił boisko dopiero, gdy zabrzanie prowadzili różnicą trzech bramek. – Jeszcze w pierwszej połowie poczułem ból w nodze i w przerwie zgłosiłem to trenerowi, ale wygrywaliśmy tylko 1:0 i chciałem pomóc kolegom w podwyższeniu rezultatu – wytłumaczył całą sytuację Bonin.
Przeprowadzone badania wykazały stan zapalny ścięgna Achillesa. Aby odciążyć nogę, zawodnik porusza się o kulach, a dzisiaj kończyna zostanie unieruchomiona w gipsie. – Miejmy nadzieję, że kontuzji pozbędę się tak szybko, jak szybko się jej nabawiłem. Jest szansa, że do piątku fizjoterapeuta postawi mnie na nogi i wybiegnę na boisko. Ale decyzja o tym może zapaść dopiero w dniu meczu – dodał skrzydłowy Górnika.











