Bolesne przebudzenie… Tajemnica kryzysu AS Roma


Co się stało z „Giallorossi”?

8 lutego 2019 Bolesne przebudzenie… Tajemnica kryzysu AS Roma

Zeszły sezon dla „Giallorossich” był romantyczną historią w piłkarskim wydaniu. Zespół zaszedł do półfinału Champions League, a rozgrywki ligowe zakończył na solidnym trzecim miejscu. Po przełomowym sezonie w historii klubu nastał kryzys, z którym ekipa z Rzymu zmaga się już od prawie sześciu miesięcy. Obecnie drużyna zajmuje dopiero miejsce poza „czwórką”, która dla rzymian była i nadal jest celem obowiązkowym. Co jest przyczyną spadku formy Romy?


Udostępnij na Udostępnij na

Drużyna doskonała…Tylko na papierze!

Przeanalizujmy kadrę zespołu, którym dysponuje Eusebio Di Francesco. Na pierwsze oko rzuca się mieszanka młodości z doświadczeniem. To właśnie ci drudzy mają wprowadzać do drużyny i oswajać z seniorskim futbolem piłkarzy stosunkowo młodych. Mobilizacja i zaangażowanie? W przypadku „Giallorossich” powinny być to cechy nadrzędne. Wystarczy spojrzeć ilu obecnych zawodników Romy osobiście identyfikuje się z klubem reprezentującym Wieczne Miasto. Florenzi czy De Rossi to tylko przykłady. Zawodnicy otwarcie mówią o swojej miłości do AS Roma, a takie wartości bez wątpienia powinny sprzyjać prowadzeniu zespołu.Czy w zespole pojawiają się wewnętrzne konflikty, o których się nie mówi? Trudno to stwierdzić, aczkolwiek nie jest to wykluczone, gdyż piłkarze często mają problem z komunikacją.

Intensywne lato z kiepskim efektem

Letnie okienko transferowe w wykonaniu klubu było bardzo intensywne. Drużynę opuściło paru kluczowych zawodników, ale nie wolno zapominać o wzmocnieniach…Monchi sprowadził przed rozpoczęciem sezonu, aż 11 piłkarzy na czele z Justinem Kluivertem, który wśród kibiców wzbudzał spore oczekiwania. Holender w ostateczności zawiódł i nie sprostał wymogom. Były piłkarz Ajaxu od momentu dołączenia do AS Rom strzelił zaledwie jednego gola na boiskach Serie A.

Jednym z nielicznych pozytywnych transferów okazał się być Bryan Cristante, który zgromadził na swoim koncie cztery bramki w lidze. Rzymianom nie udało się załatać dziury po Alissonie, który latem przeszedł do Liverpoolu. Brazylijczyk w zeszłym sezonie był najmocniejszym punktem zespołu i 17 razy zachowywał czyste konto w meczach ligowych, co było drugim najlepszym wynikiem spośród wszystkich bramkarzy w Serie A. Jego następca – Robin Olsen – do tej pory tylko cztery razy kończył spotkania na „zero z tyłu”. Sporą stratą dla Di Francesco było również odejście Radji Nainggolana, który był najlepszym asystentem „Giallorossich” w poprzednim sezonie.

Zniżka formy czołowych piłkarzy

Symbolem wymienionej zniżki formy kluczowych piłkarzy klubu jest Edin Dżeko, który zaliczył spory regres jeśli chodzi o dorobek bramkowy. W zeszłej kampanii Bośniak zdobył 16 goli. Dla porównania teraz trzydziestodwulatek ma na koncie tylko cztery bramki w lidze, a w wewnętrznej klasyfikacji strzelców Romy jest nawet za Kolarovem, który nominalnie gra na pozycji lewego defensora.

Niechciane wpadki

Roma zawsze słynęła z gubienia punktów z ligowymi średniakami. W tym sezonie jednak zdecydowanie bardziej rzuca się to w oczy, czego powodem jest m.in. miejsce w tabeli zajmowane przez rzymian.

Jeśli zdamy sobie sprawę, że tylko w tym sezonie Roma traciła punkty z takimi zespołami jak Udinese, Spal czy Chievo nabierzemy przekonania, że problem jest naprawdę poważny.

Podsumowując… Forma zespołu ze Stadio Olimpico diametralnie różni się od tej prezentowanej w zeszłym sezonie. Czynników wpływających na owy stan rzeczy jest dużo, ale kluczowym pytaniem jest kwestia szukania rozwiązania trwających kłopotów. Czy Roma jest jeszcze w stanie uratować ten sezon? Czas pokaże czy rzymianie zażegnają kryzys, a przede wszystkim czy zdołają to zrobić pod wodzą Eusebio Di Francesco.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski