Pomimo ulewnych deszczów, z powodu których odwołany został ligowy mecz Legii z Zagłębiem, boisko przy ulicy Łazienkowskiej ma być gotowe na czwartkowe europejskie puchary. Wtedy stołeczny klub mierzyć się będzie w rewanżowym spotkaniu z Gaziantepsporem.
W niedzielne popołudnie nad stolicą Polski przeszły wraz z burzą masywne opady deszczu. Na godzinę 17.00 zaplanowany był mecz T-Mobile Ekstraklasy pomiędzy miejscową Legią a Zagłębiem Lubin. Niestety, mecz został odwołany z powodu fatalnego stanu murawy.
W najbliższy czwartek zaś legioniści zmierzyć się mają w meczu Ligi Europy z tureckim Gaziantepsporem. Odpowiedzialny za przygotowanie boiska na Pepsi Arenie, Tomasz Strzyga, zapewnia, że weekendowe wydarzenia nie będą miały wpływu na jakość murawy. – Taka ulewa, która przeszła nad Warszawą w niedzielę, nie zdarza się często. Opady były zbyt obfite. Z tego powodu po godzinie 17 na boisku pojawiły się kałuże, które uniemożliwiły rozegranie spotkania. Na szczęście już wieczorem nadmiar wody spłynął z płyty głównej. Ilość i intensywność nawałnicy nie wpłynęły na jakość murawy – tłumaczył Strzyga.
W najbliższy czwartek o godzinie 19 Legia Warszawa rozegra na Pepsi Arenie w Warszawie rewanż z Gaziantepsporem w trzeciej rundzie eliminacji do Ligi Europy. W pierwszym spotkaniu podopieczni Macieja Skorży wygrali 1:0 po golu Miroslava Radovicia i to oni są faworytem do awansu.










