FC Barcelona po kapitalnym spotkaniu pokonała Sevillę 4:0 i zdobyła Superpuchar Hiszpanii, mimo tego iż w pierwszym meczu uległa rywalom 1:3. Bohaterem spotkania został Leo Messi, który zaliczył w tym meczu hat-tricka.

Pierwsze spotkanie w ramach Superpucharu Hiszpanii pomiędzy Sevillą a Barceloną zakończyło się niespodziewaną wygraną „Andaluzyjczyków” 3:1. Grająca w osłabionym składzie ekipa ze stolicy Katalonii nie potrafiła zatrzymać znajdującego się w znakomitej formie Frederica Kanoute, który tamtego wieczora dwukrotnie pokonał golkipera „Dumy Katalonii”. Tym razem opiekun Barcelony, Josep Guardiola, desygnował do gry jedenastkę złożoną z o wiele bardziej doświadczonych zawodników, a od pierwszych minut na boisku podziwiać mogliśmy takie gwiazdy, jak: Xavi, Leo Messi czy Daniel Alves.
Zgodnie z przewidywaniami od początku spotkania do ataku ruszyli gospodarze rozgrywanego na Camp Nou spotkania, jednak dobrze zorganizowana defensywa Sevilli skutecznie oddalała zagrożenie od własnej bramki. Dopiero w 14. minucie po fantastycznej indywidualnej akcji Pedro „Katalończycy” objęli prowadzenie. Hiszpan minął na prawej stronie Capela i Navarro, po czym dograł piłkę w pole karne, gdzie do siatki skierował ją… Konko, zaliczając tym samym trafienie samobójcze.
Szybko zdobyta bramka jeszcze bardziej mobilizująco podziałała na podopiecznych Josepa Guardioli, którzy ruszyli do kolejnych ataków. Szczególnie aktywny na prawej stronie był Daniel Alves, który niegdyś występował właśnie w ekipie z Andaluzji. Już cztery minuty po zdobyciu gola kolejną sytuację bramkową miał Maxwell. Brazylijczyk otrzymał podanie sprzed pola karnego od Leo Messiego, a następnie wbił mocno piłkę w pole karne, jednak na posterunku był Palop.
W 22. minucie groźnie z dystansu uderzał Bojan, lecz piłka minimalnie minęła prawy słupek bramki Sevilli. Kilka sekund później po indywidualnej akcji szczęścia próbował także Leo Messi, jednak i tym razem futbolówka nie znalazła drogi do siatki. Już 120 sekund później Barcelona podwyższyła prowadzenie i tym samym odrobiła straty z pierwszego meczu. Po genialnym zagraniu Xaviego ze środka boiska sam na sam z Palopem wyszedł Leo Messi i bez problemów pokonał bramkarza gości.
Chwilę przed końcem pierwszej części meczu Argentyńczyk ponownie dał o sobie znać. Kolejna świetna akcja na prawej stronie Daniela Alvesa pozwoliła wyjść Messiemu na pozycję, która umożliwiła mu strzał do bramki, z jakiego gospodarze mogli się tylko cieszyć. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 3:0 dla Barcelony.
Po zmianie stron zespołem przeważającym wciąż była Barcelona, a kolejne okazje do zdobycia bramki miał Leo Messi. Kontratakami próbowała odpowiadać Sevilla, jednak nie potrafiła stworzyć sobie dogodnej sytuacji do zdobycia gola.











