W najciekawszym meczu 21. kolejki I ligi ŁKS Łódź zremisował bezbramkowo na własnym stadionie z Wartą Poznań. Bohaterem spotkania był Andrzej Bledzewski, który znakomitymi interwencjami kilkakrotnie ratował swój zespół przed utratą bramki. Po tym meczu obie ekipy zachowały miano niepokonanych w rundzie wiosennej.
Mecz pomiędzy ŁKS-em Łódź i Wartą Poznań miał być hitem kolejki i rzeczywiście od pierwszych starcie pomiędzy tymi drużynami zasługiwało na to miano. Pierwsi do ataku ruszyli łodzianie i niewiele brakowało, by po strzale Koseckiego piłka wpadła do siatki. Gości uratował Paweł Iwanicki, który ofiarną interwencją wybił piłkę z linii bramkowej. Poznaniacy mogą w tym przypadku mówić o dużym szczęściu.

Później do głosu powoli zaczęli dochodzić piłkarze Warty, lecz moment nieuwagi o mały włos nie poskutkował utratą bramki. Strzał głową Rafała Gieragi zdołał jednak wybronić doświadczony Andrzej Bledzewski. Jeszcze przed przerwą szansę na zdobycie gola miał Jakub Kosecki, lecz piłka po jego uderzeniu z półobrotu poszybowała tuż nad bramką.
W drugiej połowie nieco odważniej do przodu ruszyli zawodnicy Warty, lecz nie udało się im stworzyć dogodnych sytuacji strzeleckich. Pierwszą dobrą okazję udało się stworzyć dopiero w 66. minucie, lecz po strzale Gajtkowskiego piłkę zmierzającą do bramki zdołał wybić Woźniczka.
Im bliżej było do końca spotkania, tym mecz robił się mniej atrakcyjny. Piłkarze obu drużyn coraz częściej faulowali, na co sędzia reagował, pokazując kilka żółtych kartek. Końcówka należała do ŁKS-u. Najpierw groźnie zza pola karnego uderzał Klepczarek, później szarżującego Mięciela w ostatniej chwili uprzedził Bledzewski, a następnie po strzale głową byłego piłkarza warszawskiej Legii piłka minimalnie minęła słupek bramki Warty. W doliczonym czasie gry ełkaesiacy stworzyli sobie jeszcze jedną doskonałą sytuację. Mariusz Mowlik strzelał głową z bardzo bliskiej odległości, ale rozgrywający znakomite spotkanie Bledzewski po raz kolejny nie dał się zaskoczyć. Śmiało można powiedzieć, że bezbramkowy remis jest w głównym stopniu zasługą doświadczonego golkipera Warty.











