Niemal każda kolejka angielskiej Premier League przynosi kibicom starcie na szczycie. Co weekend jesteśmy dzięki temu świadkami wybitnych spotkań między najlepszymi zespołami z Anglii. Nie inaczej będzie w 13. kolejce sezonu 2017/2018. Zmierzą się w niej ze sobą drużyny Liverpoolu oraz Chelsea i ta potyczka wychodzi na główny plan tej serii gier. Bitwa o Anglię będzie mieć swoją kolejną część. Nie oznacza to jednak, że inne mecze będą mniej ciekawe. Interesująco zapowiadają się również starcia liderów Premier League, ekip z Manchesteru, z beniaminkami z Huddersfield i Brighton.
Bitwa o Anglię
Starciem kolejki będzie zdecydowanie mecz pomiędzy Liverpoolem a mistrzem Anglii Chelsea. Jest to wyjątkowy pojedynek na Wyspach, ponieważ wszyscy ciągle mają w pamięci wybitne spotkania między tymi zespołami w Champions League. Wystarczy tylko wspomnieć rok 2005 i pamiętną bramkę widmo Luisa Garcii, która w ostatecznym rozrachunku dała finał Ligi Mistrzów Liverpoolowi. Do dziś kibice Chelsea nie mogą pojąć, jak wielką krzywdę wyrządzono wówczas ich ulubieńcom. Do niedawna jeszcze toczyła się w Anglii dyskusja na temat tej słynnej bramki.
Wielokrotnie mecze między tymi drużynami decydowały o losach tytułu mistrza Anglii. Warto tu przypomnieć sezon 2013/2014 i pamiętny upadek Stevena Gerrarda. Liverpool walczył wówczas bardzo długo o mistrzostwo Anglii i w spotkaniu 36. kolejki tamtego sezonu Liverpool koniecznie musiał wygrać, by nie wypaść z walki o tytuł. Na Anfield Road panowała nadzieja, że wreszcie po długim oczekiwaniu „The Reds” wygrają Premier League. Niestety, ale pamiętny upadek Gerrarda w końcówce pierwszej połowy spowodował, że Liverpool już się nie podniósł.
Bitwa o Anglię będzie miała swoją kontynuację w sobotni wieczór 25 listopada 2017 roku. Sygnał do rozpoczęcia spotkania Liverpoolu z Chelsea da o 18:30 sędzia tego meczu, pan Michael Oliver.
Debiut Moyesa na Stadionie Olimpijskim
Zanim jednak bitwa o Anglię się zacznie, w Londynie 13. kolejkę sezonu 2017/2018 w Premier League rozpocznie mecz fatalnie spisującego się do tej pory West Hamu z byłym mistrzem Anglii, Leicester City. Wydawać by się mogło, że będzie to mało istotne spotkanie, zwłaszcza dla układu tabeli. Po części tak jest, lecz ten mecz będzie mieć drugie, zupełnie inne znaczenie. Będzie to okazja do debiutu na stadionie West Hamu menedżera Davida Moyesa.
Człowiek, który przyszedł do drużyny „Młotów” z misją ratunkową po Slavenie Biliciu, będzie miał okazję do rehabilitacji po swoim nieudanym debiucie na Vicarage Road. West Ham w 12. kolejce przegrał bowiem na tym stadionie z Watfordem 0:2. Moyes stoi przed bardzo trudną misją, ponieważ poukładanie słabo grającej drużyny w trakcie sezonu jest praktycznie niemożliwe do zrealizowania. Zwłaszcza że Moyes w ostatnich miesiącach nie miał zbyt dobrej prasy w Europie. Klapa w Manchesterze, przeciętność w Realu Sociedad nie przynoszą chwały trenerowi, który kojarzony był wcześniej ze znakomitą grą Evertonu.











