Ostatnio miałem okazję przeczytać „Krótką Piłkę” Cezarego Kowalskiego i Mateusza Borka. Mimo iż książka ta powstała w większości pod mundial, jest to dzieło, które nie straciło na aktualności, i warto je również teraz przeczytać.
Nie jest to najnowsza pozycja, swoją premierę miała kilka miesięcy temu tuż przed mistrzostwami świata. Konwencja książki jest bardzo ciekawa, ponieważ napisano ją w formie dialogów pomiędzy dwoma dziennikarzami Polsatu Sport. Ta konwencja sprawia, że oczami wyobraźni widzimy rozmowę dwóch dobrych kumpli przy piwie i chipsach.
Mundiale zobaczyć ich oczami
Książka zaczyna się wspomnieniami autorów o polskich mundialach za ich kibicowskiego i zawodowego życia. To opowieść o tym, jak dwóch młodych chłopaków przeżywało wielki sukces polskiego futbolu na mundialu w Hiszpanii i klapę na meksykańskim turnieju cztery lata później, powstałe dzięki analizie tego, jak na takie rzeczy patrzą młodzi ludzie. To także opis tego, jak w głowach przyszłych komentatorów zaczęło kwitnąć pragnienie stania się tym, kim Jan Ciszewski i Dariusz Szpakowski.
O wiele ciekawiej się robi, gdy otrzymujemy opisy mistrzostw, przy których ten dziennikarski duet pracował. Dostajemy bowiem coś w stylu telewizyjnych kulisów mundiali w Korei i Niemczech. Dostajemy studium porażek kadr Engela i Janasa na mundialach, połączone z masą ciekawostek z obu turniejów.
Zacznijmy od historii mundialu w Korei. Dowiemy się między innymi o tym, jak w nietypowych okolicznościach zaczęła się przyjaźń Mateusza Borka z Dariuszem Szpakowskim, poznamy kulisy osławionego „wyjścia na solo” Cezarego Kowalskiego i Piotra Świerczewskiego, przeczytamy o karygodnym zachowaniu piłkarzy wobec dziennikarzy, głównych powodach porażki. W pewnym momencie zaś robi się nawet drastycznie, gdy Mateusz Borek wspomina, jak w koreańskiej restauracji ekipie Polsatu zaproponowano zjedzenie młodych gniecionych kotów.
Co do mundialu w Niemczech – to jest to część o wiele mniej ciekawa niż ta o mistrzostwach w Korei i Japonii. Może dlatego, że wówczas nie mieliśmy tylu atrakcji pobocznych. Borek z Kowalskim wspólnie stawiają wnioski, co zniszczyło świetną przecież kadrę Pawła Janasa, a zarazem zastanawiają się, czy z Janasem na ławce udałoby się naszej kadrze awansować na Euro 2004. Mateusz Borek opisuje, jaka kontestacja zapadła w obsłudze telewizji Polsat, gdy Paweł Janas podał zaskakującą kadrę i odstrzelił kilku podstawowych piłkarzy, oraz podaje powody, przez które Janas podjął taką decyzję. Poza tym mamy trochę komentarzy o tej sporej porażce.
Nawałka i Lewandowski – dwaj bohaterowie
Kolejne rozdziały są poświęcone duetowi, który wprowadził nas na ubiegłoroczny mundial. Z jednej strony dostajemy analizę tego, dlaczego Nawałka to najlepszy selekcjoner od czasów Antoniego Piechniczka, i jego porównanie z poprzednikami, z którymi jako dziennikarze mieli szansę pracować autorzy, a więc od Janusza Wójcika do Waldemara Fornalika, z drugiej mamy wychwalanie pod niebiosa (momentami nieco przesadne) Roberta Lewandowskiego i sporą analizę jego kariery, a także (nietrafione obecnie) gdybanie o przyszłości. Jednak prawdziwą atrakcją tej części książki jest długi i rzetelny wywiad z gwiazdorem polskiej kadry. Dla samego tego wywiadu warto kupić tę książkę.











