Po niezbyt dobrym meczu Górnik Zabrze zremisował na własnym boisku z ŁKS-em Łódź 0:0. Bohaterem gości bez wątpienia jest Bogusław Wyparło, który kilkukrotnie klasowymi interwencjami ratował swój zespół przed stratą bramki.

Spotkanie pomiędzy Górnikiem Zabrze a ŁKS-em na pewno było bardzo ważne dla gości. Podopieczni Piotra Świerczewskiego muszą w każdym meczu zdobywać komplet punktów, tym bardziej że Zagłębie Lubin, które również walczy o ligowy byt, regularnie punktuje.
Pierwsza cześć rozpoczęła się od bardzo żywych ataków i wymiany ciosów obu zespołów. Obie drużyny walczyły w środku pola oraz szybko rozgrywały piłkę, jednak ich akcje nie spowodowały żadnych sytuacji podbramkowych. Najbardziej aktywni w pierwszej części meczu byli Seweryn Gancarczyk z ŁKS-u oraz Michał Zieliński z Górnika Zabrze. Gancarczyk wielokrotnie starał się dogrywać piłkę z bocznych sektorów boiska, Zieliński próbował zaś wykorzystywać sytuacje Górnika – miał z tym jednak bardzo duży problem. Przed końcem pierwszej połowy powinien być rzut karny dla zabrzan. Seweryn Gancarczyk oparł się na Michale Zielińskim, ten przewrócił się, jednak sędzia nie podyktował „jedenastki”.
Druga część meczu rozpoczęła się od ataków Górnika. Michael Bemben znalazł się w polu karnym, minął dwóch przeciwników i uderzył na bramkę, jednak bez żadnych problemów obronił Bogusław Wyparło. Wtedy Bemben powinien dograć do Michała Zielińskiego, ten znalazłby się w sytuacji sam na sam na piątym metrze od bramki. Aktywny Górnik Zabrze napierał na ŁKS, stwarzając przy tym sobie kolejne sytuacje podbramkowe. W 64. minucie po szybkim ataku z powietrza uderzał Nakoulma, jednak Wyparło zdołał na raty wybronić strzał uczestnika tegorocznego Pucharu Narodów Afryki. Przed końcem spotkania Górnik po raz drugi powinien wykonywać rzut karny, ale także tym razem sędzia nie wskazał na „wapno”, choć zawodnik ŁKS-u ewidentnie zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym. W 92. minucie bohaterem ŁKS-u został Bogusław Wyparło. Doświadczony bramkarz dwukrotnie uchronił swój zespół od straty gola w bardzo trudnych sytuacjach. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, jednak na pewno w drużynie zabrzańskiego Górnika pozostanie niedosyt.











