W poszukiwaniu możliwości gry w kolejnym sezonie Bojan Krkic będzie musiał ponownie opuścić Barcelonę. Dla samego zawodnika i klubu będzie to niewątpliwie korzystne rozwiązanie. Pytanie, kto zostanie tą trzecią stroną, która z usług Hiszpana miałaby jeszcze skorzystać.
Włoska przygoda, którą napastnik przeżywał przez ostatni sezon, była raczej mało satysfakcjonującym doświadczeniem, jeżeli spojrzeć na dorobek strzelecki zawodnika. Rozstanie z Katalończykami jest nieuniknione, tylko, że sam zainteresowany nie chciałby tym razem opuszczać Hiszpanii.
Tutaj pojawia się Betis Sewilla, mocno podobno zainteresowany wychowankiem „Blaugrany”. Różnice, które stoją w tej chwili na drodze, to zarobki gracza, który musiałby zgodzić się na ich zredukowanie. Jeżeli będzie wystarczająco zdeterminowany do tego, aby grać, to Betis wydaje się być dla niego bardzo dobrą opcją.










