Przed nami kolejna, ostatnia już część cyklu „Beniaminek pod lupą”. Tym razem przyjrzymy się drużynie, która w poprzednim sezonie Segunda Division zajęła czwarte miejsce w tabeli i do La Liga dostała się po wygraniu baraży. Drodzy Państwo, zapraszam na Wyspy Kanaryjskie, zapraszam do Las Palmas.
Las Palmas jest stolicą Gran Canaria. Na tej słonecznej wyspie w 1949 roku powstał Union Deportiva Las Palmas. Klub, który przez większość poprzedniego sezonu zasiadał na fotelu lidera Segunda Division. W pierwszej serii gier klub Paco Herrery przegrał tylko dwa spotkania. Coś jednak w grze UD Las Palmas zaczęło zgrzytać. W drugiej serii spotkań po świetnej dyspozycji nie było już śladu. Między 17 stycznia a 9 maja piłkarze z Wysp Kanaryjskich rozegrali 17 spotkań. Wygrali tylko pięć z nich. Sześciokrotnie schodzili z boiska pokonani. Na szczęście dla Paco Herrery wyniki osiągnięte na początku sezonu pozwoliły jego drużynie wciąż być na miejscu dającym grę w barażach. Co ciekawe, mimo tak słabej dyspozycji, drużyna Las Palmas fotel lidera opuściła dopiero pod koniec marca. Mimo tak słabej gry „Amarillos” na Gran Canarii nie było paniki. Okazało się, że trener Herrera jest jeszcze w stanie wydobyć ze swoich podopiecznych grę taką, jak na początku sezonu. Wspomnianego już 9 maja Las Palmas przegrali po raz ostatni w sezonie. Później rozegrano jeszcze pięć serii spotkań. Wszystkie pięć „Amaraillos” wygrali. To pozwoliło kibicom uwierzyć, że awans do La Liga jest możliwy.

Ostatecznie UD Las Palmas zajęli w tabeli czwarte miejsce. Z drużyn, które przystąpiły do barażów przed nimi, była Girona FC. 10 czerwca „Amarillos” rozegrali pierwszy baraż o wejście do Primera Division. Rywalem był Real Valladolid. Już w 8. minucie bardzo ważnego wyjazdowego gola strzelił Sergio Araujo. Co prawda w 22. minucie gospodarze wyrównali, jednak bramkowy remis na wyjeździe to bardzo dobry wynik. Rewanż odbył się trzy dni później. Tym razem gole nie padły i to drużyna z Wysp Kanaryjskich mogła cieszyć się z awansu do finału. Tam przeciwnikiem, dość niespodziewanie, był Real Zaragoza. Podopieczni Ranko Popovicia przegrali z Gironą pierwszy barażowy półfinał 4:1. Mało kto wierzył w awans Realu do finału, ta sztuka jednak piłkarzom z Saragossy się udała. Mało tego, 17 czerwca pokonali Las Palmas 3:1. Bramkę dla „Amarillos” strzelił skrzydłowy Johnatan Viera. Rewanż odbył się trzy dni później na Estadio de Gran Canaria. Podopieczni trenera Herrery objęli prowadzenie w 33. minucie po golu Roque Mesy. Później mimo wielu starań nie udawało się po raz kolejny umieścić piłki w siatce Zaragozy. W końcu w 84. minucie po raz kolejny dał o sobie znać Sergio Araujo. 2:0 to wynik, który dawał awans do elity piłkarzom Las Palmas. Po końcowym gwizdku sędziego Ocona Arraiza na Estadio de Gran Canaria zapanowała wielka radość. UD Las Palmas awansowało do Primera Division!












