Przed hitowym starciem 28. kolejki Premiership, Wayne Bridge nie uścisnął ręki Johnowi Terry'emu. Związane jest to ze skandalem towarzyszącym obu piłkarzom. Inny gracz Manchesteru City, Craig Bellamy, rozumie kolegę z drużyny. Twierdzi, że wie, na co stać Terry'ego.
– Doskonale wiem, co sobą reprezentuje John Terry. W jego przypadku już żadna wiadomość mnie nie zdziwi. Dlatego nie zamierzam tego komentować. Każdy wie, kim jest ten chłopak, ale to poza stadionem. Na boisku natomiast jest świetnym piłkarzem. To wybitny kapitan Chelsea. Przeciwko Johnowi i jego drużynie zawsze ciężko się gra – stwierdził, znany z trudnego charakteru, walijski napastnik.

Powodem konfliktu na linii Bridge – Terry jest romans, w jaki wdał się był już kapitan reprezentacji Anglii z wybranką serca gracza Manchesteru City. W wyniku afery gracz Chelsea stracił opaskę w teamie Fabio Capello, a były zawodnik „The Blues” zrezygnował z występów w nim.
Biedny Wayne...:( to Terry powinien zrezygnowac z gry
w reprezentacji Anglii a nie Bridge. Tak by bylo
uczciwiej. Dobrze ze Man City pokonal Chelsea. Thank
you Citizens