W czerwcowych meczach kadra Franciszka Smudy zmierzy się z Argentyną i Francją. Na oba mecze z wymagającymi rywalami selekcjoner powołał dziesięciu zawodników z Ekstraklasy. Szansę na debiut będzie miał Mateusz Klich natomiast „Franz” po raz kolejny pominął Patryka Małeckiego.
Bramkarz
Z całą pewnością dziwić nie może powołanie dla Grzegorza Sandomierskiego. Młody bramkarz jest pewnym punktem Jagiellonii i to między innymi dzięki jego postawie drużyna przez długi czas walczyła o tytuł mistrza Polski. Jak na swój wiek zawodnika tego cechuje spora dojrzałość i pewność w interwencjach, która jest niezwykle przydatna na tej pozycji. Kto wie, być może mając w obwodzie dwóch bramkarzy Smuda da golkiperowi „Jagi” szansę występu przynajmniej w jednym spotkaniu.
Obrońcy

Do obrony selekcjoner powołał trzech zawodników z naszej ligi. Są nimi Jodłowiec, Sadlok i Mierzejewski. Polonia, którą reprezentuje dwóch pierwszych piłkarzy, pod wodzą Jacka Zielińskiego zaczęła grać całkiem nieźle. Jednak w ostatnich kilku spotkaniach forma „Czarnych Koszul” zdecydowanie spadła. Obaj kadrowicze mają pewne miejsce w składzie stołecznego zespołu. Potrafią grać fenomenalnie, ale przydarzają im się również błędy. Nie schodzą jednak poniżej pewnego poziomu, co zapewne jest ich atutem. Myślę jednak, że jeśli szansę dostają zawodnicy z dziewiątego jak na razie klubu Ekstraklasy, to powinien ją również otrzymać gracz piątego Widzewa, Sebastian Madera. Nie da się ukryć, że został on nieco wypromowany przez media oraz wielkiego fana jego talentu, Zbigniewa Bońka. Słysząc te pochwały postanowiłem bliżej przyjrzeć się postawie tego zawodnika na boisku i przyznam szczerze, że jest naprawdę mocnym punktem łodzian. To głównie dzięki jego spokojowi i pewności defensywa Widzewa spisuje się w tej rundzie nie najgorzej.
Tym razem miejsca w reprezentacji zabrakło również dla obrońców Lecha Poznań. Ich brak w kadrze nie może jednak dziwić. „Kolejorz” w tej rundzie, a szczególnie ostatnimi czasy, nie imponuje. Proste błędy w defensywie sprawiają, że poznaniacy przegrywają wygrane mecze. Grzegorz Wojtkowiak nie jest tym samym zawodnikiem, który jeszcze jesienią zachwycał kibiców swoimi rajdami prawą stroną boiska, a Hubert Wołąkiewicz po przejściu do Lecha nie potrafi odnaleźć formy, którą imponował w Lechii. Interesującym zawodnikiem jest także Jarosław Fojut. Defensor Śląska Wrocław ma za sobą epizod w Anglii, podczas którego nabył spore umiejętności. Obecnie prezentuje je na boiskach Ekstraklasy i wychodzi mu to chyba całkiem nieźle, ponieważ jego zespół walczy o europejskie puchary, a jego wkład w tak dobrą grę drużyny Wrocławia jest niemały.












