Bayern mistrzem, zacięta walka o byt


Rozgrywki Bundesligi dobiegły już końca. W sobotnie popołudnie potwierdziło się to, co znane już było praktycznie od tygodnia – Bayern Monachium oficjalnie został mistrzem Niemiec. Pasjonująca walka była jednak na dole tabeli. W meczu o życie Hannover wygrał 3:0 z VfL Bochum i obronił się przed spadkiem. Obok zatem zdegradowanej tydzień temu Herthy, w 2. Bundeslidze zagra ekipa VfL, a w barażach zobaczymy 1. FC Nürnberg.


Udostępnij na Udostępnij na

Hannover w pięknym stylu ogrywa Bochum

Wszystkie spotkania 34. kolejki Bundesligi rozegrane zostały w sobotnie popołudnie o 15:30. Nie jednak starcia drużyn ze szczytu tabeli przykuwały największą uwagę. Najwięcej działo się na dole tabeli, gdzie niepewne ligowego bytu były wciąż trzy drużyny. Najwięcej mogło się zdarzyć w starciu bezpośrednio zainteresowanych utrzymaniem drużyn: VfL Bochum – Hannover 96.

Goście to spotkanie rozpoczęli zdecydowanie. Tylko oni sprawiali wrażenie, jakby naprawdę zależało im na grze w 1. Bundeslidze w nowym sezonie. Gracze nowo zatrudnionego szkoleniowca Bochum, Dariusza Wosza, niemrawo poruszali się po boisku, nie zdając sobie chyba sprawy, o co toczy się rywalizacja. Szybko również ich nieporadność została ukarana. Już w 9. minucie w pole karne futbolówkę dograł Hanno Balitsch, a strzałem prawą nogą z jedenastu metrów gola zdobył Arnold Bruggink. Przyjezdni z upływem każdej następnej minuty potwierdzali swoją przewagę na boisku. W 23. minucie najlepszy tego dowód dał Mike Hanke, podwyższając wynik meczu na 2:0. Tym razem Bruggink w roli asystenta, a kiedyś piłkarz Schalke, uderzeniem po ziemi w prawy róg wpisał się na listę strzelców.

Jeszcze przed przerwą całkowity blamaż ekipy z Bochum przypieczętował Sergio Pinto. Wszystko zaczęło się od dobrej akcji 22-letniego Manuela Schmiedebacha. Niemiec przebiegł z futbolówką pół boiska i w odpowiednim momencie dograł w pole karne do niepilnowanego Pinto. Pomocnik „96” wiedział już, co zrobić z piłką i ustalił rezultat na 3:0. Druga część spotkania przebiegała już pod dyktando gospodarzy. Obudzili się oni jednak zbyt późno i dobrze zorganizowany tego dnia zespół Hannoveru nie dał sobie strzelić nawet jednego gola. Dzięki temu zwycięstwu, zespół Mirko Slomki utrzymała się w Bundeslidze, nawet bez konieczności gry w barażach.

W Norymberdze czekają na baraże

Drużyna 1. FC Nürnberg wiedziała, by wywalczyć chociażby możliwość gry w barażach, mecz z 1. FC Köln musiała wygrać. Tak też uczynili. Wszystko rozpoczęło się w 5. minucie, gdy w poprzeczkę bramki gości trafił pomocnik, Mike Frantz. Zgromadzeni na Easy-Credit-Stadion widzowie z pewnością po tej sytuacji narobili sobie apetytu. Musieli się jednak obejść smakiem, bo kolejne fragmenty przypominały raczej bicie głową w mur obu zespołów. Gospodarze z pewnością uważnie nasłuchiwali wieści z Bochum i wiedzieli, że nawet remis daje mi grę w barażach. Zawodnicy z Norymbergii nie mieli jednak zamiaru zadawalać się podziałem punktów i w 88. minucie rozstrzygnęli losy meczu na swoją korzyść. Z rzutu wolnego precyzyjnie przymierzył wówczas Andreas Ottl i dał swojej drużynie skromne zwycięstwo 1:0.

Werder w Lidze Mistrzów, Bayern potwierdza klasę

W innych starciach Bundesligi również nie brakowało bramek. Niestety, spotkania nie przynosiły już tylu emocji, w górnej części tabeli praktycznie wszystko było już bowiem jasne. Dzięki remisowi na Weserstadion, Werder Brema może już się przygotowywać do kwalifikacji Ligi Mistrzów, trzecie miejsce jest bowiem takową nagrodą premiowane. Strzelanie rozpoczęło się dopiero w 58. minucie, kiedy to Claudio Pizarro mógł świętować szesnastego ligowego gola. HSV grał jednak do końca i osiem minut przed gwizdkiem sędziego, po podaniu Ze Roberto, wyrównał Ruud van Nistelrooy.

W Lidze Europy zobaczymy zaś zespoły, które w ostatniej serii ligowych spotkań nie osiągały zwycięstw. Mowa tutaj o Bayerze Leverkusen (1:1 z Borussią M’gladbach), Borussii Dormund (1:3 z SC Freiburg) i VfB Stuttgarcie (1:1 z 1899 Hoffenheim). Poziom godny nowego mistrza kraju zaprezentował natomiast Bayern Monachium, który choć pewny już tytułu, ograł w Berlinie zdegradowaną Herthę 3:1. O kolejnym świetnym występie mógł mówić Arjen Robben, który w przeciągu czternastu minut udowodnił, jak silną ma lewą nogę. Na Olympiastadion trafiali również: Ivica Olić (na 1:0 w 20. minucie) i Adrian Ramos (na 1:1 w 59. minucie).

Wyniki wszystkich spotkań 34. kolejki Bundesligi:

VfL Bochum – Hannover 96 0:3 (0:3)

1899 Hoffenheim – VfB Stuttgart 1:1 (1:1)

VfL Wolfsburg – Eintracht Frankfurt 3:1 (3:0)

SC Freiburg – Borussia Dortmund 3:1 (0:0)

Borussia M’Gladbach – Bayer Leverkusen 1:1 (0:1)

Hertha Berlin – Bayern Monachium 1:3 (0:1)

1. FC Nürnberg – 1. FC Köln 1:0 (0:0)

Werder Brema – Hamburger SV 1:1 (0:0)

1. FSV Mainz 05 – Schalke Gelsenkirchen 0:0 (0:0)

Komentarze
Adrian Fulneczek (gość) - 15 lat temu

Hannover nigdy nie spadnie!

Najnowsze