To pytanie oraz wiązanie go z najwyższą polską ligą z pewnością nie są bezpodstawne. Pomocnik w obecnym sezonie rozgrywek 1. ligi zdobył dziewięć bramek oraz zaliczył osiem asyst. Potrzebował na to 22 meczów, w których zgromadził blisko dwa tysiące rozegranych minut. Ponadto rozegrał cztery spotkania w Pucharze Polski. Dołożył do tego jedną bramkę. Jedni powiedzą, że to dużo, inni – mało. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Niemniej jednak Nowak wyróżnia się na tle innych zawodników. Jest to tym bardziej warte uwagi, że jego Stal aspiruje do gry w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce.
Urodzony w Radomiu gracz swoją seniorską karierę zaczynał w bytomskiej Polonii. Stamtąd przeszedł do Miedzi Legnica. Potem trafiał na wypożyczenia, właśnie do Stali czy Ruchu Chorzów. Finalnie po wielu transakcjach, zmianach klubów i wypożyczeniach w 2018 r. trafił do klubu z Mielca, gdzie jak na razie wydaje się, że zagrzał miejsce. Tylko jeszcze na jak długo? Po niespełna 26-letniego zawodnika już zimą zgłaszały się ekstraklasowe kluby. Sieci zarzucały Lechia Gdańsk oraz Piast Gliwice. Jeszcze wcześniej pojawił się temat przejścia do Górnika Zabrze. Jednak Nowak, będący bardzo ważną postacią w swojej drużynie, zdecydował się na pozostanie w Mielcu.
Duże ambicje
Ale chwila, chwila. Zejdźmy na ziemię. Zanim o jakimś ewentualnym transferze mowa, to warto wspomnieć, że nadal obowiązuje go do 30 czerwca 2021 r. umowa z mieleckim klubem. Mimo wszystko jest to dość istotny aspekt całego tego debatowania. Wiadomo – z niewolnika nie ma pracownika. Pytanie także, co wybierze Stal: pieniądze, za które może kupić zastępcę, i ryzyko, że będzie to nietrafiony zakup, czy gwarancję solidnej gry i sprawdzonego w boju zawodnika, który potrafi dorzucić od siebie gola lub asystę. Pokazał to na przykład w niedawnym starciu z jednym z potencjalnych rywali w przyszłym sezonie – Lechem Poznań – gdy znalazł drogę do bramki, której strzegł Mickey van der Hart. Oczywiście jest to Puchar Polski. W lidze wszystko wygląda nieco inaczej, ale zawsze daje to jakiś obraz zawodnika na tle mocniejszego rywala.
– Ambicje mam duże. I robię to, na co mam wpływ. Chcę wywalczyć sobie ten awans razem z moją drużyną Stalą Mielec i mam nadzieję, że uda się to jak najszybciej. W piłce każde pół roku potrafi bardzo dużo zmienić i nie chcemy tego czasu zmarnować po raz kolejny – powiedział w wywiadzie udzielonym Polsatowi Sport.











