FC Barcelona pokonała w rzutach karnych francuskie PSG 4:1 i tym samym wygrała pojedynek o Trophee de Paris. Po 90 minutach gry utrzymał się remis 2:2.
Rozgrywane na Parc des Princes spotkanie było nadzwyczaj emocjonujące i z pewnością zaspokoiło potrzeby najwybredniejszych kibiców futbolu. „Barca” objęła prowadzenie już w 6. minucie pojedynku, gdy po kapitalnej akcji prawą stroną Alexisa Sancheza piłkę do siatki skierował młodziutki Rafinha.

Na kolejną bramkę kibice musieli czekać aż do 53. minuty. Wtedy to po raz kolejny popisał się Alexis, którego dopiero faulem powstrzymał Mamadou Sakho. Niestety dla Francuza cała akcja toczyła się w polu karnym Salvatore Sirigu, więc sędzia był zmuszony podyktować rzut karny. Pewnym egzekutorem „jedenastki” okazał się Lionel Messi.
Wówczas wydawało się, że podopieczni Tito Vilanovy mogą być pewni zwycięstwa. Jednak już po sześciu minutach rezerwowy Montoya powtórzył niechlubny wyczyn Sakho i przed szansą na kontaktowe trafienie stanęli paryżanie. Zlatan Ibrahimović nie zwykł marnować takich okazji i zrobiło się 2:1.
Tuż przed końcem spotkania wynik wyrównał zmiennik Sakho – Zoumana Camara – który wykorzystał centrę Javiera Pastore z rzutu rożnego.
Ponieważ któraś z drużyna musiała wznieść w górę trofeum, zarządzono rzuty karne. Bohaterem serii „jedenastek” okazał się golkiper „Barcy” Jose Pinto, który broniąc strzałów Guillaume Hoarau i Kevina Gameiro, zapewnił wicemistrzom Hiszpanii zwycięstwo.











