Ostatnia deklaracja Victora Valdesa o tym, że nie przedłuży obecnej umowy, była dla klubu sporym zaskoczeniem. Mimo iż w Barcelonie cały czas liczą, że bramkarz zmieni zdanie, to rozpoczęły się już poszukiwania nowego zawodnika występującego na tej pozycji.
Pierwszym rozwiązaniem, które klub bierze pod uwagę, jest to, że uda się przekonać Valdesa do pozostania w klubie. Jeśli to się nie powiedzie, to w stolicy Katalonii postarają się zrobić wszystko, aby nie odszedł po zakończeniu sezonu i wypełnił swoją umowę do końca.

Drugą opcją rozważaną przez zarząd jest pozyskanie bramkarza, ale najlepiej takiego, za którego nie trzeba płacić. Klub ma wprawdzie odłożone 50 milionów euro na transfery, ale znaczna część ma zostać przeznaczona na bardzo możliwe kupno Neymara.
W klubie zdają sobie sprawę, że bardzo trudno będzie zastąpić Valdesa, który jest uważany za jednego z najlepszych bramkarzy na świecie. W drużynie jest co prawda jego zastępca, Pinto, ale ma on już 38 lat i wszystko wskazuje na to, że niedługo będzie trzeba szukać rywala i dla niego.











