Trener klubu ze stolicy Katalonii Pep Guardiola zapowiedział, że nie zgadza się z żółtą kartką, którą dostał w spotkaniu z Betisem Andres Iniesta, i zamierza się od niej odwołać. Hiszpański gwiazdor został ukarany za nurkowanie w polu karnym.
Barcelona wygrała wczoraj wieczorem z Betisem Sevilla 4:2. W 69. minucie, przy stanie 2:2, żółtą kartką ukarany został Andres Iniesta, który według sędziego zanurkował w polu karnym. Innego zdania jest jednak Guardiola. Twierdzi, że jego piłkarz nie udawał, a naprawdę był faulowany przez Jeffersona Montero. Z tego powodu „Duma Katalonii” będzie się odwoływać od tej decyzji sędziego i ma nadzieje, że żółtko zostanie rozgrywającemu anulowane.
– Nie było karnego, bo sędzia tej sytuacji po prostu nie widział. Jednak nie akceptujemy decyzji o żółtej kartce dla Iniesty i będziemy się od niej odwoływać – zakomunikował Guardiola na pomeczowej konferencji.
Hiszpański szkoleniowiec wypowiedział się także na temat swojej drużyny i jej gry, która bardzo go satysfakcjonowała. Dzięki bramkom Alexisa Sancheza i Leo Messiego w ostatnich 20 minutach spotkania, Katalończycy pokonali rywala i utrzymali pięciopunktową stratę do prowadzącego w tabeli Realu.
– Jest coś, czego nie potrafimy – nie potrafimy odpuszczać. To naturalna konsekwencja tego, że każdy mecz chcemy skończyć jako zwycięzca. Tego nasi piłkarze uczą się przez lata, w takim stylu są wychowywani. Abym zwątpił w ich zaangażowanie, musieliby zrobić coś naprawdę strasznego. Co do Realu, to rozegrał on doprawdy niesamowitą rundę. Teraz też idzie mu bardzo dobrze, a to dlatego, że zawodnicy mocno pracują i potrafią odpowiednio zachować się na boisku. Świetnie reagują na to, co dzieje się w trakcie spotkania – zakończył Hiszpan.










