Bez większych sensacji zakończyły się dzisiejsze spotkania rozgrywane w ramach hiszpańskiej Primera Division. Na Santiago Bernabeu oglądać mogliśmy aż sześć bramek, z czego cztery autorstwa „Galaktycznych”, Xerez musiało uznać wyższość Atletico Madryt, Sevilla podzieliła się punktami z Realem Valladolid, a Barcelona nadal pozostaje niepokonana.
W pierwszym meczu dzisiejszego wieczoru piłkarze Atletico Madryt gościli u beniaminka z Xerez, a w takim pojedynku nie mogli sobie pozwolić na stratę punktów. Trzy oczka, które dopisali do swojego konta podopieczni Quique Sancheza Floresa, polepszają ich sytuację w tabeli i drużyna, która powinna walczyć o europejskie puchary, w końcu ucieka ze strefy spadkowej.

Od pierwszych minut do ataku ruszyli przyjezdni, a pierwszą sytuację bramkową stworzyli sobie już pięć minut po pierwszym gwizdku sędziego, jednak po dograniu piłki w pole karne Diego Forlan nie doskoczył do futbolówki.
Świetnie dysponowany był dzisiaj golkiper gospodarzy, bowiem Renan niejednokrotnie ratował swój zespół przed utratą bramki. Piłkarze Atletico na trafienie czekać musieli do 28. minuty, kiedy to podanie Reyesa na gola zamienił Urugwajczyk, Diego Forlan.
Dwadzieścia minut po rozpoczęciu drugiej odsłony wynik spotkania ustalił Sergio Aguero, który znalazł się kilka metrów od bramki rywala, a jak przystało na piłkarza takiej klasy, nie zaprzepaścił tak wyśmienitej okazji.
Xerex 0:2 Atletico Madryt
Kolejnym wieczornym spotkaniem była potyczka Sevilli z Realem Valladolid, w której padł remis 1:1. Mimo tego, że podopieczni Manolo Jimeneza od początku spotkania konstruowali ofensywne akcje, to niespodziewanie na prowadzenie wyszli przyjezdni.
W 33. minucie po dośrodkowaniu Diego Costy najwyżej w polu karnym wyskoczył Manucho, który bez problemu pokonał golkipera Sevilli. Chwilę później czerwoną kartkę obejrzał Borja Fernandez za brutalny faul na Perottim.
W doliczonym czasie gry pierwszej połowy gospodarze wyrównali, a to za sprawą Luisa Fabiano, który wykorzystał rzut karny podyktowany po faulu na Jesusue Navasie.
W drugiej odsłonie meczu nie odnotowaliśmy sytuacji, po której mógł się zmienić wynik spotkania. Fakt faktem, że piłkarze Sevilli byli aktywniejsi, ale nie udało im się wygrać meczu, choć grali z przewagą jednego zawodnika.
Sevilla straciła punkty w kolejnym spotkaniu z niżej notowanym przeciwnikiem. Jeśli dalej będzie prezentować taką formę, to w najbliższym czasie straci trzecie miejsce w ligowej tabeli.
Sevilla 1:1 Real Valladolid












