Działacze „Dumy Katalonii” robią wszystko, by Rafa Alcantara podpisał z klubem jak najdłuższy kontrakt. Na drodze do całkowitego porozumienia stoi jednak ojciec napastnika – Mazinho woli umowę krótkoterminową.
Rafinha, młodszy brat Thiago, ma dopiero 18 lat, ale już teraz uchodzi za gracza skazanego na wspaniałą karierę. Wie o tym Barcelona, która jak najszybciej chce przedłużyć umowę wygasającą w czerwcu 2012 roku. Dyrektorom zespołu z Camp Nou marzy się kontrakt na wiele lat, lecz Mazinho, ojciec Alcantary, oczekuje, że jego syn nie zwiąże się z „Blaugraną” na dłużej niż rok.
Były gracz reprezentacji Brazylii nie ma jednak wątpliwości, że wszystko pójdzie gładko. – Obie strony są bardzo bliskie porozumienia, my czujemy się tutaj bardzo szczęśliwi, oni również chcą nas zatrzymać – zapewnił ojciec, a jednocześnie agent Alcantary.
Głos w całej sprawie zabrał również sam zawodnik, który nie ukrywał radości z niedawnego debiutu w pierwszej ekipie w pucharowym meczu przeciwko L’Hospitalet. – Debiut to marzenie każdego piłkarza ze szkółki, ale dla mnie to coś wyjątkowego, ponieważ dane było mi wystąpić w najlepszej drużynie świata. Szybkość gry, tempo, intensywność, to wszystko było niesamowite – przyznał zachwycony Rafa, który nie chciał jednoznacznie stwierdzić, czy jego przyszłość będzie związana z Barceloną. – Nie wiem, czy tu zostanę, w przyszłości wszystko może się zdarzyć, ale to oczywiste, że gra dla tej ekipy byłaby spełnieniem marzeń.










