Jakiś czas temu gruchnęła zaskakująca nowina, że do zespołu z ulicy Chałupnika ma dołączyć były reprezentant Polski – Sławomir Peszko. Wcześniej zainteresowanie wzbudziło przyjście trenera Przemysława Cecherza. Ale to transfer skrzydłowego przyniósł najwięcej emocji. Rozpętały się dyskusje i bliższe przyglądanie się tej ekipie. Takie wzmocnienia jasno sugerują, że Wieczysta Kraków zamierza poważnie zaangażować się w podbój wyższych lig.
Właściciel klubu, Wojciech Kwiecień, nie szczędzi pieniędzy. Wręcz przeciwnie – sięga po piłkarzy, którzy w lidze okręgowej mają status gwiazd. Jest tam parę naprawdę interesujących nazwisk, które mogą przesądzić o sukcesach klubu.
Ciekawie budowana ekipa
Pomijając wspomnianych wcześniej Peszkę i szkoleniowca Cecherza, to znajdą się jeszcze inni piłkarze z zaciekawiającym CV. Pierwszy z brzegu jest Michał Miśkiewicz, który ma na swoim koncie wojaże po Włoszech i strzeżenie bramki Korony Kielce oraz Wisły Kraków. Młody obrońca, Damian Guzik, w przeszłości związany był z Łódzkim Klubem Sportowym. Jest także weteran, 39-letni defensor Marcin Makuch, występujący chociażby w Cracovii, Podbeskidziu Bielsko-Biała czy Sandecji Nowy Sącz. Ma za sobą nawet dwa spotkania w ekstraklasie. Następnym doświadczonym graczem w szeregach Wieczystej jest pomocnik Maciej Bębenek. Reprezentował barwy Widzewa Łódź, Górnika Zabrze czy Polonii Bytom. W szeregach krakowskiej drużyny znajduję się również Bartosz Iwan, szczycący się imponującą liczbą 108 meczów w najwyższej klasie rozgrywkowej. To tylko niektórzy warci poświęcenia uwagi zawodnicy z tego klubu. Jak na tak, na razie, niską ligę kadra prezentuje się naprawdę znakomicie. Bardzo ważną postacią w strukturach pozaboiskowych jest Andrzej Iwan, który piastuje funkcję dyrektora sportowego. To tylko jeszcze bardziej rozbudza ciekawość kibica.
Cel? Awans!
Cała drużyna wydaje się niebywale zmotywowana i skoncentrowana na tym, aby razem osiągnąć coś historycznego. Wieczysta nigdy nie grała wyżej niż w IV lidze. Dlatego w klubie nie ukrywają, że mierzą w kolejne awanse. Jak stwierdza trener, Przemysław Cecherz, istotne jest to, aby obopólna współpraca nadal trwała, a teraz ważny jest rozwój drużyny i finalnie zajęcie miejsca w jak najwyższej lidze.
– Najważniejsze, żeby czas tej współpracy był jak najdłuższy. Cel jest jeden: awans, awans, awans, awans i to, żeby drużyna się rozwijała, dobrze grała w piłkę, no i znalazła się na wysokim poziomie centralnym. Takie są ogólne cele i filozofia klubu – przyznał szkoleniowiec Wieczystej.











