Dzisiaj w grupie I awans do kolejnej rundy zapewniła sobie drużyna Udinese Calcio. Ekipa dołączyła tym samym do Atletico Madryt, które było pewne gry w dalszej fazie już jakiś czas temu.
Udinese – Celtic
W tym spotkaniu od samego początku przeważali goście. Widać było, że bardzo zależy im na zwycięstwie, które dałoby im upragnione drugie miejsce w grupie. W 10. minucie spotkania dobrą okazję do strzelenia pierwszej bramki zmarnował Charlie Mulgrew. Chwilę później groźnie było po przeciwnej stronie boiska, ale strzał Antonio Di Natale nie przyniósł efektu bramkowego. Z czasem spotkanie zabierało coraz lepszego tempa. Bramkarze obydwóch zespołów mieli naprawdę sporo roboty przy strzałach między innymi Smarasa, Hoopera i Di Natale. W 29. minucie goście wyszli na prowadzenie – Hooper pewnym strzałem nie dał szans bramkarzowi Udine. Celtic cieszył się z tego wyniku tylko przez kilka minut, ponieważ tuż przed przerwą na 1:1 wyrównał Di Natale.

W drugiej połowie obraz gry niewiele się zmienił, obydwa zespoły chciały przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. W 52. minucie uderzał Kwadwo Asamoah, ale piłka nie trafiła do siatki. Dziesięć minut później kolejną dobrą okazję zmarnował Di Natale. Z minuty na minutę rysowała się coraz wyraźniejsza przewaga gospodarzy, którzy jednak nie zdołali wyjść na prowadzenie. Szczęścia szukali Almen Abdi, Giampiero Pinzi czy Mauricio Isla, ale żadnemu z nich nie udało się znaleźć drogi do siatki. Mecz zakończył się więc wynikiem 1:1, dającym awans Udinese.
Atletico Madryt – Stade Rennais
W meczu pomiędzy tymi zespołami Atletico od samego początku było zdecydowanym faworytem. Mimo to pierwszą bramkę udało im się zdobyć dopiero pod koniec pierwszej połowy. W dodatku było to trafienie z rzutu karnego, który wykonywał Falcao. Chwilę później na 2:0 podwyższył Alvaro Dominguez celnym strzałem głową. W drugiej połowie goście starali się walczyć o swój honor. Nie było to jednak łatwe, zwłaszcza, że w 79. minucie padła bramka na 3:0 dla Atletico. W samej końcówce spotkania przyjezdni mieli jednak chwilę dla siebie, kiedy w 86. minucie Mandjeck umieścił piłkę w bramce strzeżonej przez Asenjo. Gol ten jednak nic już nie zmienił, Atletico awansowało z pierwszego miejsca, a Rennais zajęło ostatnią pozycję w grupie.











