Prezes Atletico Madryt, Enrique Cerezo, przyznał, że jego najlepszy piłkarz minionego sezonu, Radamel Falcao, nie jest na sprzedaż.

26-letni gracz ma za sobą bardzo udany sezon. Z „Los Rojiblancos” sięgnął po trofeum Ligi Europy, zostając z 12 bramkami królem strzelców rozgrywek. W Primera Division natomiast zdobył tych goli 24, a jego Atletico uplasowało się na piątym miejscu w tabeli. Kolumbijczyka łączono ostatnio z transferem m.in. do Chelsea Londyn, w której miałby zastąpić Didiera Drogbę. Prezes Atletico uważa jednak, że piłkarz pozostanie w Madrycie.
– Falcao podpisał z nami kontrakt na cztery lata, to niedorzeczne rozmawiać teraz o tym, czy zostanie czy odejdzie. Naprawdę nie słyszałem, żeby Falcao miałby opuścić nasz zespół. Wiem tylko, że podpisał umowę, która upoważnia go do pozostania u nas przez cztery najbliższe sezony.
Prezes Atletico zdaje sobie sprawę, że dzięki fantastycznej grze w debiutanckim sezonie w Hiszpanii wartość zawodnika wzrosła kilkukrotnie.
– Jestem pewien, że Falcao jest obecnie bardzo wysoko oceniany na rynku, nawet nie wiemy konkretnie, jak wysoko, ale nie chcemy się go pozbywać.
– Jest w jego kontrakcie klauzula, która może go zwolnić z wypełnienia umowy po wpłaceniu przez dany klub jego całkowitej wartości – zakończył były producent filmowy.
Mówi się, że cena za Kolumbijczyka wynosi obecnie nieco ponad 40 milionów euro.











