To, co stało się w grupie I, można podsumować dwoma słowami: emocje i niespodzianki. Mało kto spodziewał się, że Atletico może urwać punkty faworyzowanemu Stade Rennais. Inny faworyt, Udinese, się nie popisał i zremisował z Celtikiem Glasgow.
Rennais – Atletico 1:1
Mecz rozpoczął się od lekkiej wymiany ciosów. Jednak kolejne minuty zaczęły upływać pod znakiem coraz większej przewagi gospodarzy, którzy bez żadnego strachu organizowali kolejne wypady ofensywne. Około 7. minuty aktywniej zaczęli poczynać sobie goście, a jedna z ich akcji zakończyła się niecelnym strzałem Gabiego. Po okresie przewagi zwycięzców pierwszej edycji Ligi Europejskiej, ponownie zaatakowali miejscowi. Atletico mądrze się broniło i przeprowadzało groźne kontrataki. Ich akcja z 23. minuty zakończyła się niecelnym strzałem Domingueza, a 120 sekund później chybił Suarez. Chwilę później zrewanżował się za to Ekoko, lecz przestrzelił. Hiszpanie grali ostro, piłkarze Rennais parokrotnie padali na murawę z lekkimi urazami. Okres ostrej gry zakończyła chybiona próba pokonania bramkarza przez Ekoko. Niedługo potem golkiper gości mógł wykazać się przy uderzeniach Doumbii i Montano. Ostatni z nich kolejną okazję miał tuż przed przerwą, ale i ją zmarnował.
Od samego początku drugiej połowy gospodarze bezwzględnie dominowali na boisku. 180 sekund po wznowieniu gry golkipera Atletico pognębił Dalmat. Chwilę potem nie trafił Montano. Francuzi na boisku dzielili i rządzili. Po kolejnych próbach Dalmata i Montano stało się jasne, że gol dla miejscowych to tylko kwestia czasu. Stało się to w 56. minucie za sprawą… Montano, któremu asystował… Dalmat. Wraz z upływem meczu przewaga ekipy z Francji wzrastała. Podwyższyć prowadzenie próbowali Feret i Tettey, na co goście odpowiedzieli strzałem Falcao. W 64. minucie świetną okazję do wyrównania zmarnował Diego. Końcówka okazała się wymianą ciosów. Na zmianę zanotować swoje nazwisko w sędziowskim notesie próbowali Falcao i M’Vila. Swoją szansę zmarnował także Pitroipa. Rennais znowu dominowało, ale M’Vila, Jadji i Mandjeck nie potrafili umieścić piłki w siatce. Niewykorzystane sytuacje stuprocentowe się mszczą i to sprawdziło się w przypadku Rennais. Gdy do końca brakowało 180 sekund, Atletico wyrównało za sprawą Juanfrana. Próbował jeszcze Pitroipa, ale bez powodzenia i mecz zakończył się remisem.
Celtic – Udinese 1:1
Mecz dla wicemistrzów Szkocji lepiej rozpocząć się nie mógł Już w 3. minucie prowadzący zawody arbiter odgwizdał rzut karny za faul Ekstranda na Hooperze. Do piłki podszedł Ki Sung-yong i pewnym strzałem dał Wyspiarzom prowadzenie. Dodało to skrzydeł gospodarzom, na co przyjezdni odpowiedzieli groźną akcję z 8. minuty. Jednak niedługo po tym mecz wyraźnie się zepsuł. Pełno było niedokładnej gry i fauli. Impas ten przerwali goście w 22. minucie, kiedy przy strzale Badu świetnie spisał się Załuska. W okolicach pół godziny gry polski bramkarz ponownie się popisał, broniąc uderzenie Abdiego. W rewanżu Handanović musiał się trochę napracować, by sparować próbę Hoopera. Parę minut później szczęścia na podwyższenie wyniku zabrakło strzelcowi gola, a tuż przed przerwą bramkę Handaovicia minęła piłka posłana przez Forresta.










