Athletic Bilbao zremisował przed własną publicznością z Schalke 2:2. Dzięki zwycięstwu 4:2 w Gelsenkirchen, to właśnie Baskowie cieszą się z awansu do półfinału Ligi Europy. Bramki dla gospodarzy zdobywali Ibai Gomez i Susaeta. Dla gości trafiali Huntelaar i Raul.
Bardzo komfortowa zaliczka z pierwszego spotkania, w którym Athletic wygrał aż 4:2, nieco jakby sparaliżowała poczynania zaspołu w pierwszych minutach meczu. Schalke nie miało większych problemów z rozgrywaniem piłki na połowie rywala, a kilka wrzutek w „szesnastkę” Gorki Iraizoza całkowicie pętało nogi defensorom gospodarzy. Pierwszą poważną okazję stworzyli sobie jednak właśnie Baskowie. W 8. minucie Oscar De Marcos zagrał świetną piłkę w pole karne do Muniaina, ten niestety oddał zbyt lekki strzał głową, by zaskoczyć golkipera Schalke. Po 120 sekundach było gorąco po drugiej stronie boiska. Klaas-Jan Huntelaar otrzymał podanie od jednego z kolegów na 14. metrze i bez zastanowienia huknął z powietrza, ale piłkę po jego uderzeniu końcami palców wybronił Iraizoz. Na kolejny celny strzał na bramkę Athleticu czekaliśmy do 17. minuty, ale Holtby nie mógł wyrządzić nim przeciwnikowi żadnej krzywdy.
Kiedy wydawało się, że goście z każdą kolejną minutą będą jeszcze bardziej się rozkręcać, to Athletic stanął przed niezłą szansą na zdobycie bramki. W 23. minucie w polu karnym Schalke zrobiło się olbrzymie zamieszanie po wrzutce z rzutu rożnego, jednak dwie próby strzałów podopiecznych Bielsy były blokowane przez obrońców. Sześć minut później ekipa z Zagłębia Ruhry odpowiedziała w najlepszy możliwy sposób – zdobywając bramkę. Klaas-Jan Huntelaar wykorzystał fatalny błąd defensywy „Lwów” i strzałem sprzed pola karnego dał swojej drużynie prowadzenie. Chwilę później po kolejnym przechwycie swoich sił uderzeniem z dystansu próbował Jurado, ale strzelił obok bramki. Gol na szczęście nieco rozbudził widowisko na San Mames. Athletic nadal nie miał zbyt wielkich argumentów, by pokonać Unnerstalla, jednak zaczął szybciej rozgrywać futbolówkę i częściej gościć w okolicach pola karnego przeciwnika. Schalke zaś najprostszymi środkami nękało zespół z Hiszpanii, a najbliżej zdobycia drugiego gola było po uderzeniu Huntelaara z rzutu z wolnego.
Na siedem minut przed końcem pierwszej połowy w końcu w dobrej sytuacji znalazł się Iker Muniain, ale z szesnastu metrów nie umiał trafić nawet w światło bramki drużyny z Gelsenkirchen. Nareszcie w 41. minucie Baskowie ruszyli z szybką kontrą, piłka powędrowała prawą stroną do Ibaia Gomeza, a ten, schodząc do środka, oddał strzał w długi róg i doprowadził do wyrównania. Hiszpan mógł skopiować swój wyczyn po zaledwie trzech minutach, ale tym razem pomylił się o dobry metr. Ostatecznie pierwsza odsłona zakończyła się remisem 1:1.
Wbrew pozorom Schalke po zmianie stron nie rzuciło się do szaleńczych ataków, choć i tak jako pierwsze stworzyło jakiekolwiek zagrożenie. W 49. minucie sprzed „szesnastki” strzelał Obasi, a piłkę na rzut rożny wybił Iraizoz. Napastnik gości po kilkudziesięciu sekundach uderzał jeszcze po wrzutce z narożnika boiska, ale ta próba okazała się bardzo niecelna. Po trzech minutach w końcu przypomniał o sobie nieśmiertelny Raul. Hiszpański napastnik otrzymał piłkę przed polem karnym Athleticu, podbiegł z nią parę kroków do przodu i popisał się cudownym strzałem pod poprzeczkę, którego nie był w stanie dosięgnąć golkiper gospodarzy. Reakcja „los Leones” była jednak błyskawiczna. Już w 55. minucie spotkania Muniain podał Susaety, a ten bez żadnych problemów wykorzystał sytuację sam na sam z Unnerstallem.










