Derby Kraju Basków, tak jak się spodziewano, przyniosły wiele emocji. Po zaciętej walce zwycięzcami w tej batalii okazali się piłkarze Athletiku, którzy pokonali Real Sociedad 2:1.
Derby Kraju Basków zawsze wywołują wielkie emocje. Nie inaczej było i tym razem, ponieważ oba zespoły, zarówno Athletic jak i Real Sociedad, potrzebowały tego zwycięstwa. Na początku meczu obie drużyny grały dużo w środku pola, ale wraz z upływem czasu gra stawała się coraz bardziej dynamiczna.

Po 14. minucie groźnie było raz w jednym, raz w drugim polu karnym. Jednak akcjom obu drużyn brakowało precyzyjnego ostatniego podania. Aż wreszcie w 18. minucie wynik spotkania otworzył Muniain. Bramka padła po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, a Muniain wykorzystał zamieszania panujące pod bramką Realu i dał swojemu zespołowi prowadzenie.
Po zdobytej bramce Athletic nie zwolnił tempa. Po kilku niebezpiecznych akcjach, w 29. minucie, kibice z Bilbao ponownie mogli cieszyć się, bo po podaniu Llorente piłkę w bramce umieścił Toquero. Ale zanim jeszcze te emocje ostygły, gola na swoim koncie odnotował Real Sociedad! W 31. minucie, chcąc wybić piłkę poza boisko, do własnej bramki skierował ją Javi Martinez, dzięki czemu Real po części odrobił stratę do przeciwników.
W 36. minucie przed doskonałą okazją ponownie stał Toquero. Jego strzał próbował wybić bramkarz Realu, jednak nie udało mu się to i Toquero znalazł się z piłką przed pustą bramką, lecz jego uderzenie z ostrego kąta trafiło w boczną siatkę. Kilka minut potem, bliski wyrównania wyniku był Griezmann, ale jego strzał obronił bramkarz Athletiku, Raul Fernandez.
Druga połowa na początku była raczej wyrównana, walka toczyła się przede wszystkim w środku pola. Gra zrobiła się też bardziej brutalna. Później o wiele więcej ofensywnych akcji zaczęli przeprowadzać piłkarze Realu Sociedad. Mimo tego, wciąż nie potrafili strzelić drugiej bramki.

W 64. minucie po rzucie rożnym dobrej okazji nie wykorzystał Demidov. Pięć minut później to Athletic miał dogodną sytuację, ale strzał Martineza obrobił Bravo. Atheltic w tym okresie gry nastawił się na obronę, a ofensywa Realu znacznie się uaktywniła.
W 79. minucie bliski zdobycia bramki był Xavi, ale znowu dobrą obroną popisał się Raul. Gospodarze skupili się na defensywie, bo Real prezentował zupełnie inny styl gry niż w pierwszej części spotkania. Naciskali na rywali i często atakowali.











