Zeszłoroczny finalista Pucharu Króla, Athletic Bilbao, żegna się z rozgrywkami w 1/16 finału. W zaległym meczu rewanżowym Baskowie zaledwie zremisowali u siebie z Eibarem 1:1. W pierwszym starciu był bezbramkowy remis, dlatego to drugoligowiec cieszy się z awansu.
Zadziwiającą drużyną jest w tym sezonie Athletic Bilbao. Baskowie potrafią przeplatać dobre mecze naprawdę tragicznymi. W pierwszym wyjazdowym starciu 1/16 finału z Eibarem podopieczni Marcelo Bielsy zagrali bardzo słabo i zaledwie zremisowali 0:0. W dzisiejszym rewanżu miało być o wiele lepiej, a było… jeszcze gorzej. Athletic nie dość, że nie sprawiał wrażenia drużyny, której zależy na awansie do kolejnej rundy, to jeszcze prawie w ogóle nie stwarzał sobie klarownych okazji bramkowych. Jedynym zawodnikiem, któremu trochę zależało, był Ibai Gomez. Co chwila brał on udział w akcjach ofensywnych, jednak kompletnie nie miał wsparcia ze strony kolegów.

Pierwszą naprawdę groźną sytuację „Los Leones” stworzyli sobie dopiero w 27. minucie za sprawą Fernando Llorente. Reprezentant Hiszpanii znakomicie złożył się do uderzenia głową, ale na tablicy wyników nadal widniał bezbramkowy remis. Dziewięć minut później gospodarzy mógł zaskoczyć zespół Eibaru, jednak po koronkowej akcji przed polem karnym uderzenie Arroyo zostało w porę zablokowane. Przed zakończeniem pierwszej części spotkania bardzo dobrą szansę na zdobycia gola miał jeszcze Ibai Gomez. Hiszpan uderzył niezwykle groźnie i dobrze, ale jeszcze lepszą interwencją popisał się golkiper Eibaru.
Po zmianie stron przez bardzo długi czas utrzymywała się identyczna sytuacja jak przed przerwą. Athletic niby miał piłkę, ale kompletnie nie wiedział, co z nią zrobić. W końcu w 57. minucie dwójkowa akcja Aduriza z Muniainem zakończyła się strzałem tego drugiego, po czym piłka przeleciała minimalnie nad poprzeczką. Jak się jednak okazało, była to tak naprawdę jedyna i ostatnia tak dobra szansa gospodarzy w drugiej odsłonie. Ostatnie pół godziny to istne męczarnie dla wszystkich kibiców Athleticu.
Gdyby wynik 0:0 utrzymał się do 90. minuty, wówczas potrzebna byłaby dogrywka. W 71. minucie pojedynku arbiter podyktował jednak rzut karny dla gości! Sytuacja Athleticu stała się wręcz tragiczna, a gdy „jedenastkę” na gola zamienił Arraubarrena, było prawie pewne, że zeszłoroczny finalista pożegna się z rozgrywkami. Gospodarze do samego końca szukali choćby wyrównującego trafienia i ta sztuka udała się w końcu w 89. minucie spotkania. Do wyrównania doprowadził Aduriz, ale i tak było to za mało, aby myśleć o awansie. Eibar awansuje do 1/8 finału dzięki lepszemu bilansowi goli na wyjeździe. Przeciwnikiem drugoligowca będzie Malaga.











