W naszym życiu niejednokrotnie stoimy przed wieloma zmianami. Przejścia z dzieciństwa w dorosłość, a później na emeryturę to różne ery naszego życia. Taką nową erę podczas swojego istnienia będzie od tego sezonu przeżywać AS Roma. Zmiana trenera, ale przede wszystkim koniec kariery Francesco Tottiego symbolizują nadejście nowych czasów dla klubu spod znaku wilczycy. Trudno stwierdzić, jak bardzo odejście na emeryturę „Il Capitano” wpłynie na postawę „Giallorossich”. Roma jednak nie patrzyła biernie na to, co dzieje się na rynku transferowym, lecz postanowiła ruszyć z ciekawą ofensywą. Ofiarą tych działań klubu z Rzymu stało się przede wszystkim Sassuolo. Oprócz trenera, Eusebio di Francesco, exodus z tej drużyny zaliczyli również Gregoire Defrel i Lorenzo Pellegrini. Czy to będą jednak wzmocnienia wystarczające do walki o scudetto?
Jak diametralnie zmieniona drużyna „Giallorossich” spisze się w sezonie 2017/2018? Czy dadzą radę podjąć walkę z Juventusem, Napoli i wracającym do żywych Milanem?
Wróciłem do domu
Tak może o sobie powiedzieć nowy trener Romy, Eusebio Di Francesco. Jedna z absolutnych legend klubu ze Stadio Olimpico powróciła na ten słynny stadion w nowej dla siebie roli. Pierwszą przygodę w Romie były szkoleniowiec Sassuolo przeżył jeszcze jako piłkarz. Jest to jeden człowiek z szerokiej kadry, która pamięta ostatnie jak dotąd scudetto dla „Giallorossich”.
Di Francesco trener dał się poznać jako człowiek, który potrafił w dwa sezony po awansie do Serie A wprowadzić przeciętnie spisujące się Sassuolo do europejskich pucharów. Jest to jak dotąd największy sukces w historii zespołu z Citta del Tricolore.
Prowadzenie skazanego na przeciętność Sassuolo a objęcie funkcji trenera Romy po legendarnym Luciano Spalettim to dwie diametralnie różne funkcje. Za Di Francesco przemawia oczywiście znajomość realiów klubu z Rzymu. Zna Romę od podszewki, wie, czego się spodziewać w klubie, jednak teraz będzie on musiał patrzeć na wszystko z zupełnie nowej perspektywy.
Z drugiej strony wejście w buty Spalettiego może okazać się bardzo trudnym zadaniem dla Di Francesco. Te buty mogą bardzo mocno go obgryzać w stopy, ponieważ ciążyć będzie na nim ogromna presja.
AS Roma – powiew świeżości
Roma po przybyciu Eusebio Di Francesco postanowiła przestać utożsamiać się z łatką klubu dla staruszków. Wręcz przeciwnie, odważnie postawiono w tym sezonie na młodszych zawodników. Symbolami tej swego rodzaju rewolucji są pozyskani z Sassuolo Defrel i Pellegrini czy kupiony z Feyenoordu Rick Karsdorp. Są to ciekawe, pełne wigoru transfery, które z pewnością wniosą duży powiew świeżości w szeregi AS Roma.
Największym i zarazem wzbudzającym wielkie kontrowersje transferem było przejście Aleksandara Kolarova z Manchesteru City. Nie byłoby w tym nic dziwnego, w końcu transfer to rzecz normalna dla piłkarza, gdyby nie fakt, że Kolarov swego czasu grał dla największego rywala „Giallorossich”, czyli Lazio. Takie przejścia do rywala zza miedzy, mimo upływu czasu, są zawsze kontrowersyjne i wzbudzają u tych drużyn różne uczucia. Od zrozumienia, po szczerą nienawiść, o czym przekonał się rok temu choćby Gonzalo Higuain.










