Mikel Arteta dołączył do Arsenalu w ostatniej chwili. Były gracz Evertonu ma zastąpić w stolicy Anglii Cesca Fabregasa, który wrócił do Barcelony. Nowy nabytek „The Gunners” nie chce być jednak porównywany do swojego rodaka.
– Nie przyszedłem tutaj, by zastąpić Cesca. Co więcej, gdybym na siłę próbował to robić, to popełniłbym błąd. On grał tu przez siedem lat, ja jestem w Londynie dopiero od kilku tygodni, dlatego nie mogę się z nim porównywać. Poza tym, jesteśmy innymi osobami, innymi piłkarzami. Muszę znaleźć swój sposób na to, by pokazać się w Arsenalu z dobrej strony – powiedział Arteta.
Pomocnik „Kanonierów” wspomniał też o kulisach swojego transferu. – Kiedy do Evertonu trafiła oferta z Arsenalu, to wiedziałem, że jest to dla mnie wielka szansa. Powiedziałem o tym swojemu ówczesnemu menadżerowi. Moyes zrozumiał moją decyzję i nie robił żadnych problemów. Zresztą Everton zarobił na moim transferze dobre pieniądze, więc wydaje mi się, że wszyscy są zadowoleni – zakończył hiszpański pomocnik.










