Po emocjonującej końcówce Arka Gdynia pokonała u siebie Wisłę Płock 2:1. Ten wynik oznacza, że piłkarze z Trójmiasta, przynajmniej do jutra, znajdować się będą na trzecim miejscu w 1. lidze!

W pierwszej połowie gospodarze sprawiali lepsze wrażenie. Swoje sytuacje mieli Aleksander i Rzuchowski, ale bardzo dobrze w defensywie radzili sobie goście z Płocka. Jednak już na początku drugiej połowy, niespodziewanie to oni objęli prowadzenie. Gospodarze ewidentnie zostali po przerwie w szatni, bo już w 47. minucie, po indywidualnej akcji Burkharda (który przebiegł praktycznie 20 metrów bez jakiejkolwiek eskorty!), strzał zdołał obronić Szromnik, ale przy dobitce Wlazły był bez szans. To rozwścieczyło gospodarzy, którzy już trzy minuty później wyrównali. Dał znał o sobie nowy nabytek Arki – Bartosz Ślusarski. To on, po dośrodkowaniu Budki, uderzył z główki nie do obrony i mieliśmy remis.
Zdobyta bramka rozkręciła mecz… i piłkarzy z Gdyni. Ich ataki nie przynosiły jednak skutku, aż do 81. minuty. Wtedy doskonałym, idealnym, przepięknym uderzeniem z 25. metrów popisał się Mateusz Szwoch, Goście próbowali odpowiedzieć, ale w doliczonym czasie gry to podopieczni Pawła Sikory byli bliżsi podwyższenia wyniku. Bartoszowi Ślusarskiemu w doliczonym czasie gry zabrakło centymetrów by dobiec do piłki, która minęła już bramkarza, ale ostatecznie nie wylądowała w bramce Kiełpina. Ostatecznie, hit 1. ligi skończył się zwycięstwem Arki 2:1!











