Arka Gdynia pokonała w Radzionkowie miejscowy Ruch 2:3. Bramki dla gości strzelali Tomasik, Jarun i Flis. Gospodarze odpowiedzieli trafieniami Danielewicza i Tumicza. Piłkarze z Gdyni wciąż mają realne szanse na awans do TME.
Początek spotkania ułożył się w sposób wymarzony dla gości. Już w 11. minucie na listę strzelców wpisał się Tomasik, który z najbliższej odległości wpakował piłkę do bramki Ruchu. Nie minęło kilkadziesiąt sekund, a Arka prowadziła już 2:0! Tym razem gola dla gdynian zdobył Jarun, który wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego. Chwilę później gospodarze mogli strzelić bramkę kontaktową, ale Cisse przegrał pojedynek sam na sam z golkiperem Arki. Co nie udało się napastnikowi Ruchu, powiodło się w 26. minucie Danielewiczowi, który popisał się znakomitym uderzeniem z rzutu wolnego.

W tej fazie spotkania żadna z drużyn się nie oszczędzała, uparcie próbując zdobyć kolejne bramki. W efekcie oglądaliśmy dobry mecz, w którym ciekawych akcji nie brakowało. Nieco aktywniejsi byli piłkarze Arki, którzy wielokrotnie próbowali zaskoczyć bramkarza strzałem z dystansu. W 36. minucie swojej szansy szukał Kuklis, ale jego uderzenie z woleja było niecelne. W odpowiedzi strzelał Giesa, ale został zablokowany. W 40. minucie zagotowało się pod bramką Ruchu, ale Kiełpin wyjaśnił sytuację. Kilka minut później arbiter zakończył pierwszą połowę.
Mówi się, że człowiek uczy się na własnych błędach. Ta maksyma najwyraźniej nie dotyczy piłkarzy z Radzionkowa, którzy drugą część spotkania rozpoczęli bliźniaczo podobnie jak pierwszą, czyli od straty bramki. Tym razem na listę strzelców wpisał się Flis, który wykorzystał błąd Kiełpina. Podłamani takim obrotem spraw gospodarze oddali inicjatywę rywalom, którzy cierpliwie rozgrywali swoje akcje. Tymczasem w 62. minucie nieźle głową uderzał Kopacz, ale na posterunku był Szlaga. W 67. minucie w doskonałej sytuacji znalazł się Nwaogu, który jednak fatalnie spudłował. W 74. minucie świetnie uderzał Kopacz, ale futbolówka trafiła w obrońcę i przeszła tuż nad poprzeczką.
Chwilę później gospodarze czterokrotnie wykonywali rzuty rożne, ale nie zdołali tego wykorzystać. W 83. minucie mogło być groźnie pod bramką Arki, ale nikt nie dobiegł do piłki po dośrodkowaniu Cisse. Tymczasem w 86. minucie gospodarze zmniejszyli straty, a na listę strzelców wpisał się wprowadzony w drugiej połowie Tumicz. Na więcej zabrakło już jednak czasu. Ostatecznie Arka pokonała w Radzionkowie Ruch 2:3 i jest bliżej awansu do TME.










