Piłkarz Realu Madryt, Fernando Gago, przyznał publicznie, że FC Barcelona to najlepszy klub na świecie. Po tych słowach Argentyńczyk może zapomnieć o pozostaniu w stolicy Hiszpanii na dłużej.
O tym, że Fernando Gago ma opuścić Santiago Bernabeu, mówi się od kilku tygodni. Teraz jednak wszystko wydaje się być przesądzone. 25-letni pomocnik podczas pobytu w Argentynie udzielił lokalnym mediom bardzo kontrowersyjnego wywiadu, w którym powiedział między innymi o tym, że FC Barcelona to najlepsza drużyna na świecie.
– Barcelona to najlepszy zespół w historii. „Duma Katalonii” jest dużo silniejsza niż Real, tylko fani „Królewskich” nie mogą się z tym pogodzić. Nie mam problemu z przyznaniem im tego, zasłużyli sobie – powiedział Gago.
Nienawiść pomiędzy dwoma najbardziej utytułowanymi klubami w Hiszpanii jest znana każdemu. Piłkarz, który chwali odwiecznego rywala na Półwyspie Iberyjskim, ma status zdrajcy. Właśnie takie miano otrzymał Gago i w zasadzie nie ma po co wracać na Bernabeu.
– Moja sytuacja jest prawie jasna, czeka mnie jeszcze rozmowa z trenerem. Sam nie wiem, gdzie będę grał w przyszłym sezonie – dodał Argentyńczyk.
Pozyskaniem defensywnego pomocnika zainteresowany jest Liverpool i jego poprzedni klub – Boca Juniors Buenos Aires.
Gago został sprowadzony do Madrytu z ligi argentyńskiej. Władze „Królewskich” wydali na niego ponad 20 milionów euro, które przez jego czteroletni pobyt w Hiszpanii nie zwróciły się. Piłkarz jest nadzwyczaj kontuzjogenny, a jeśli już grał, to nie potrafił odnaleźć się na boisku (zdobył w Realu tylko jednego gola).










