
Ofensywny lewy obrońca, który po latach wypożyczeń z Manchesteru City rozkwitł w RB Lipsk u Juliana Nagelsmanna.
Urodził się 4 stycznia 1997 roku jako José Ángel Esmorís Tasende. Dorastał w Silván, małej parafii w gminie Coristanco w Galicji; przyjaciele mówili na niego „Potro”.
Zaczynał w szkółce Luis Calvo Sanz w Carballo, gdzie z drużyną futsalu zajął trzecie miejsce w mistrzostwach Hiszpanii. Trenował go tam m.in. Agustín Elduayen, były bramkarz Deportivo La Coruña. Elduayen wspominał, że Angeliño już jako dziecko grał ze starszymi i był „fenomenem”: mały, ale ciągle wbiegał pod bramkę rywala. Strzelał tak chętnie, że trzeba było go prosić o proste podania. Dziadek płacił mu euro za każdego gola, więc Elduayen w żartach obiecał mu dwa za każdą asystę.
W wieku 10 lat trafił do akademii Deportivo w Abegondo i spędził w niej sześć lat. W 2009 roku na turnieju w Brunete został wybrany trzecim najlepszym zawodnikiem. Jego trener Javi Lavandeira opowiadał, że na turniejach wszyscy pytali, z jakim numerem gra Angeliño. Jako mały chłopiec grał wyżej, a na boku obrony zaczął grać w drużynie alevín, czyli jako 10-, 11-latek.
W 2012 roku, w wieku 15 lat, przeniósł się do akademii Manchesteru City, a matka zamieszkała z nim w Anglii. Miał kilka ofert, ale wybrał City. Tłumaczył, że jeśli nie zostanie piłkarzem, angielski pomoże mu znaleźć pracę.
W październiku 2013 roku, jako 16-latek, grał po 90 minut w obu pierwszych meczach City w nowej Lidze Młodzieżowej UEFA, w tym w wygranym 6:0 meczu z Bayernem Monachium. W drużynach młodzieżowych prowadzili go Patrick Vieira i Jason Wilcox. Na początku grudnia 2014 roku Manuel Pellegrini po raz pierwszy wziął go na mecz Premier League, z Sunderlandem, ale Angeliño nie wszedł z ławki.
W 2015 roku City wypożyczyło go do New York City FC, gdzie grał obok Davida Villi, Andrei Pirlo i Franka Lamparda. W pierwszym zespole City zadebiutował pod koniec stycznia 2016 roku w Pucharze Anglii: w ostatnich 15 minutach wygranego 4:0 meczu z Aston Villą zmienił Gaëla Clichy'ego.
Potem znów zaczęły się wypożyczenia. W Gironie nie zagrał ani minuty i pod koniec stycznia odszedł; sam mówił, że był to raczej problem między klubami. Trafił do Mallorki, grającej wtedy w Segunda División. Później mówił, że przeżył tam „najgorsze w piłce: brak gry i spadek”.
Przełomem był sezon 2017/18 w NAC Breda. Pierwszy raz w karierze wychodził w podstawowym składzie na każdy mecz, a w czerwcu 2018 roku kupił go PSV Eindhoven i dał mu pięcioletni kontrakt. U Marka van Bommela był podstawowym lewym obrońcą, także w Lidze Mistrzów. PSV przegrało jednak walkę o mistrzostwo Holandii.
Latem 2019 roku City skorzystało z klauzuli odkupu i Angeliño wrócił do Manchesteru. U Pepa Guardioli grał niewiele i w styczniu 2020 roku odszedł na wypożyczenie do RB Lipsk. Później mówił, że brak zaufania Guardioli „zabijał” go, bo oceniono go po dwóch meczach okresu przygotowawczego. W Lipsku od pierwszego dnia stawiał na niego Julian Nagelsmann. W sezonie 2019/20 Lipsk doszedł do półfinału Ligi Mistrzów.
We wrześniu 2020 roku Angeliño znów został wypożyczony do Lipska, a w lutym 2021 roku klub wykupił go z City i podpisał z nim umowę do 2025 roku. Działacze Lipska publicznie dziwili się, że selekcjoner Hiszpanii Luis Enrique go nie powołuje. Sam piłkarz odpowiadał, że to nie zależy od niego.
W sezonie 2021/22 grał od pierwszej minuty we wszystkich meczach Pucharu Niemiec przed finałem, od pierwszej rundy z SV Sandhausen po półfinał z Unionem Berlin. W finale z SC Freiburg 21 maja 2022 roku w Berlinie siedział na ławce, a Lipsk wygrał po rzutach karnych.
Latem 2022 roku Lipsk sprowadził Davida Rauma i Angeliño trafił na wypożyczenie do TSG Hoffenheim, gdzie miał zastąpić właśnie Rauma. Sezon 2023/24 zaczął na wypożyczeniu w Galatasaray. Umowa przewidywała obowiązkowy wykup po 20 meczach, a w listopadzie 2023 roku, po 17 występach, Angeliño w dwóch kolejnych meczach ligowych nie wszedł z ławki.
30 stycznia 2024 roku przeszedł na wypożyczenie do AS Romy, której trenerem był Daniele De Rossi. Po 20 meczach w Serie A i Lidze Europy Roma wykupiła go z Lipska 31 maja 2024 roku. 5 sierpnia 2026 roku, 14 lat po wyjeździe z Abegondo, wrócił do Deportivo, które awansowało do LaLigi. Przyszedł z Romy na wypożyczenie do czerwca 2027 roku z opcją wykupu.
To lewy obrońca lub wahadłowy, który najlepiej czuje się w ataku. Już w juniorach Deportivo miał duży zasięg biegu, mocny strzał i przewagę fizyczną nad rówieśnikami. Lavandeira mówił, że najtrudniej było go nauczyć, kiedy podłączać się do akcji, a kiedy zostać z tyłu. Jako 16-latek w City słyszał, że musi poprawić grę w obronie, bo w Deportivo nie musiał bronić.
Nagelsmann cenił go za to, że bez długiej adaptacji gra na trzech, czterech pozycjach, co pozwalało zmieniać ustawienie bez zmiany zawodnika. W Lipsku przechodził między ustawieniami 3-4-2-1, 3-4-3 i 4-2-3-1, a jego rolą było grać jak najwyżej i kończyć akcje na lewej stronie, czasem jako skrzydłowy. Rywale wyznaczali do niego osobnego zawodnika do krycia. W Romie De Rossi ustawiał go też jako lewego stopera w trójce obrońców i próbował jako „fałszywego bocznego obrońcę”, który przy rozegraniu schodzi do środka.
Nagelsmann mówił o nim, że jest bardzo emocjonalny i „nie nadaje się na ławkę”. W 2021 roku, gdy klub tłumaczył jego nieobecność w składzie kontuzją mięśnia, Angeliño publicznie odpisał, że nie był kontuzjowany.
W 2018 roku, jako piłkarz PSV, zadebiutował w reprezentacji Hiszpanii U-21.
59
z 720 możliwych
0
0
Łącznie · Na 90 min





