Piłkarz „Blaugrany” wypowiedział się w kontekście walki z rasistowskimi zachowaniami w Hiszpanii. Brazylijczyk twierdzi, że jest to przegrana wojna.
Obrońca Barcelony uważa, że walka z rasizmem nie przynosi pożądanych efektów. Brazylijczyk wskazał, że od jego przybycia do Hiszpanii nic się nie zmieniło. – Wiem, że ludzie starają się walczyć z rasizmem, ale wciąż mamy z nim do czynienia. Dla mnie jest to przegrana wojna. W Hiszpanii jestem od dziesięciu lat i nic się nie zmieniło – mówi Alves.

Alves powiedział również, że kary za rasizm w Anglii są bardziej surowe niż na Półwyspie Iberyjskim, dlatego powinno się to zmienić. – Musimy podjąć drastyczne środki, aby bardziej karać takie zachowania. Tutaj to zaledwie 1000 lub 2000 euro grzywny i to jest wszystko. Trzeba szukać innych rozwiązań, bo kiedy coś takiego dzieje się w Anglii, to sankcje są dużo większe – powiedział Brazylijczyk.
Na koniec Alves dodał, że jego zespół mógł lepiej spisać się podczas wczorajszego spotkania, ale Katalończycy będą chcieli utrzymać ten korzystny dla siebie rezultat. – Nie wykorzystaliśmy wszystkich swoich okazji, które mieliśmy, ale będziemy chcieli utrzymać ten korzystny rezultat – dodał Alves.











