Obrońca Barcelony, Dani Alves, wskazał brak jedności jako jedną z przyczyn wczorajszego remisu jego zespołu z Villarrealem.
„Blaugrana” po raz kolejny straciła punkty w meczu na wyjeździe. Tym razem spotkanie na El Madrigal zakończyło się 0:0. Przez fatalną formę poza Camp Nou (cztery zwycięstwa, pięć remisów i jedna porażka) Katalończycy tracą już siedem punktów do prowadzącego w lidze Realu Madryt. Co prawda do końca sezonu zostało aż 18 kolejek, ale patrząc na realia Primera Division i przewagę dwóch czołowych zespołów nad resztą stawki, to Barcelona jest już w naprawdę złej sytuacji.
– Nie strzeliliśmy gola, ale rozegraliśmy świetne spotkanie. Jednak bez zdobywania bramek nie da się wygrywać. Brakuje nam równowagi z zeszłego roku, utrzymujemy świetną formę u siebie, ale zdobywanie punktów na wyjeździe staje się coraz trudniejsze. Strata do Realu nic nie znaczy, do końca sezonu zostało jeszcze wiele kolejek. Oni mają przewagę, ale widziałem drużyny wychodzące z trudniejszych sytuacji, więc musimy dalej się starać.










