Dani Alves uspokaja swoich kolegów oraz kibiców klubu. Boczny obrońca uważa, że porażka z Herculesem Alicante to nie powód, aby panikować.
W drugiej kolejce ligi hiszpańskiej FC Barcelona uległa przed własną publicznością beniaminkowi z Alicante. Piłkarzom Herculesu CF udało się zdobyć na Camp Nou dwie bramki, nie tracąc przy tym żadnej.
Dla „Dumy Katalonii” ta porażka może wydawać się druzgocąca, zwłaszcza że piłkarze grali na swoim boisku. Dani Alves próbuje jednak zachować zimną krew i uspokaja fanów.
– Mieliśmy zły dzień, a kiedy ma się zły dzień, to nie można wygrać. Jednakże lepiej jest przegrać teraz niż w kluczowej fazie sezonu. Na szczęście nie potrzebujemy punktów, które właśnie straciliśmy. Gdy coś nie idzie po naszej myśli, musimy zachować spokój i odreagowywać. Nie możemy się wściekać. Nadal jesteśmy najbardziej efektywnym klubem tego roku.










