Obrońca Valencii, Jordi Alba, jest pierwszym piłkarzem na liście życzeń włodarzy Barcelony w kontekście wzmocnień na przyszły sezon. Jak informuje kataloński „Sport”, zwolennikiem tego transferu jest przyszły trener „Dumy Katalonii”, Tito Vilanova.
Reprezentant Hiszpanii w barwach Barcelony grał przez siedem lat, aż do 2005 roku. Oczywiście, Alba grał w zespołach młodzieżowych „Barcy”, teraz zaś miałby wrócić do swego macierzystego klubu, ale już do pierwszej drużyny. Mówi się, że Hiszpan ma już nawet ustalone warunki kontraktu z władzami katalońskiego klubu, a pozostałą kwestią jest jeszcze umowa z Valencią.
Barcelonie brakuje obecnie naturalnego lewego obrońcy. W zimowym okienku transferowym z klubu odszedł bowiem Maxwell, a Eric Abidal nie jest w stanie grać i nawet nie wiadomo, czy powróci kiedyś do futbolu po przeszczepie wątroby.
„Duma Katalonii” mogłaby poczekać do końca 2013 roku, kiedy wygasa kontrakt młodego obrońcy z „Nietoperzami”, i ściągnąć go do siebie za darmo, jednak w obliczu obecnych problemów z blokiem obronnym „Barca” będzie nalegać na transfer już latem
Alba wzbudził zainteresowanie nie tylko Barcelony, bo na swej liście życzeń Hiszpana mają również Manchester United, AC Milan oraz Napoli. Jednak Katalończycy są na uprzywilejowanej pozycji z powodu przeszłości zawodnika w ich klubie.










